Dla uczestników marszu losy tej ustawy są bardzo ważne. Po raz piąty zgromadzi ich w Warszawie troska o życie i o rodzinę. - Stworzenie warunków, w których rodzina może w sposób autonomiczny i odpowiedzialny wypełniać swoje funkcje jest pierwszorzędnym zadaniem władz publicznych – napisał w imieniu organizatorów w liście otwartym Jarosław Kniołek, dyrektor biura organizacyjnego imprezy.

Odpowiedzialni za przygotowanie marszu podkreślają, że podpisana w Sejmie "ustawa przemocowa" patrzy na rodzinę przez pryzmat "podejrzliwości i nieufności". Mocno podkreślają, że nowelizacja umożliwia pracownikom socjalnym odbieranie rodzicom dzieci. Gdyby ustawa weszła w życie, może się to dziać na podstawie anonimowego donosu.

- Wydaje się jednak, że proponowane rozwiązania zbyt daleko ingerują w autonomię rodziny. Pojawia się niebezpieczeństwo, że powoływane do życia instytucje będą, wbrew intencjom autorów projektu, poszukiwały okazji do uzasadnienia swojego istnienia niszcząc przy tym więzy rodzinne – czytamy w liście otwartym, podpisanym przez Kniołka.

Piąty Marsz dla Życia i Rodziny przejdzie przez Nowy Świat 30 mają. Początek o godz. 12:00. Finał imprezy odbędzie się podczas organizowanego przez Centrum Myśli Jana Pawła II Miasta Miłosierdzia na Krakowskim Przedmieściu (od ul. Miodowej).

Tymczasem "ustawa przemocowa" trafiała z Sejmu do Senatu. - Chcemy wycofać się z zakazu stosowania przemocy psychicznej i innych form poniżania dziecka - zapowiedziała posłanka Magdalena Kochan (PO) podczas posiedzenia senackich komisji rozpatrujących nowleizację tej ustawy. A minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak przypomniała, że taka właśnie była pierwotna propozycja rządu - zakaz bicia dzieci, bez zakazu stosowania przemocy psychicznej, która jest trudna do zdefiniowania.

W posiedzeniu senackiej komisji udział wzięła prezes Skandynawskiego Komitetu Praw Człowieka ds. Ochrony Praw Rodziny Ruby Harrold-Claesson. We wtorek w rozmowie z portalem Fronda.pl opowiadała o konsekwencjach wprowadzenia podobnej ustawy w Szwecji. Na stronie Rzecznikrodzicow.pl cały czas zbierane są podpisy przeciwko uderzającej w rodzinę nowelizacji.

mm

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »