Kanada staje się "postchrześcijańskim społeczeństwem", a dominujący niegdyś w tym kraju anglikanizm znajduje się na "marginesie życia publicznego" – pisze publicystka dziennika "USAToday", powołując się na najnowsze badanie wykonane na zlecenie anglikańskiej diecezji Kolumbii Brytyjskiej.
Raport przypomina, że w latach 1961-2001 odeszło z niej 53 proc. członków. W ten sposób populacja anglikanów zmniejszyła się w tym czasie z 1.36 mln do 642 tys. wiernych. Tylko między 1991 a 2001 roku ubyło 20 proc. anglikanów. Zdaniem Cathy Lynn Grossman z działu religijnego gazety, o tym, że dawne bogactwo religijne Kanady przechodzi do historii mogą przekonać się kibice, którzy odwiedzają obecnie Kanadę z okazji trwających w Vancouver zimowych Igrzysk Olimpijskich.
Badanie sugeruje, że spośród 54 anglikańskich świątyń znajdujących się w rejonie Vancouver i sąsiadującego obszaru Gulf Islands, prawie co drugą przygotowuje się do zamknięcia, a całą starzejącą się anglikańską populację Kanady dzieli tylko "jedno pokolenie od wymarcia". Kościół katolicki w tym wszystkim radzi sobie całkiem nieźle – zauważają naukowcy. Notuje nawet niewielki wzrost liczby wiernych, co zawdzięcza - zdaniem autorów raportu, - imigrantom przybywającym do tego kraju.
AJ/Piotrskarga.pl
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




