Paweł Deresz uważa, że Jarosław Kaczyński i Marta Kaczyńska są przeciwni ekshumacji Marii Kaczyńskiej, bo okazałoby się, że żadnego zamachu, wybuchu nie było. Prawda wyszłaby na jaw.

 

Jego zdaniem przyczyną skandalu z pomyłkami ciał był "olbrzymi pośpiech spowodowany naciskiem z wielu stron, także ze strony rodzin smoleńskich, które chciały mieć jak najszybciej zwłoki swoich bliskich w kraju". - Był to wielki błąd i rzecz, która nie powinna mieć miejsca. Wina leży tu i po stronie polskiej, i po rosyjskiej. Śpiesząc się można było popełnić o wiele więcej błędów, niż to miało miejsce. Na szczęście tak się jednak nie stało. Uważam, że zaraz po tragedii rząd zrobił prawie wszystko, co było w jego możliwościach - mówi Deresz.

 

Wdowiec po Jolancie Szymanek - Deresz wierzy w raport ministra Millera i zgadza się z tym, że rząd polemizuje z "różnego rodzaju teoriami spiskowymi, o których prof. Brzeziński wyraził się dosadnie, uznając je za bzdurne, a biskup Pieronek za śmieszne". 

 

Deresz odniósł się również do sprawy trotylu na wraku Tupolewa. - Nie wykluczam, że wkrótce ten albo inny dziennik poszukujący taniej sensacji zacznie podważać teorię kopernikańską i uzna Kopernika za naukowca będącego na usługach caratu, a więc działającego wbrew interesom Polski, a całą teorię heliocentryczną zacznie wiązać z tragedią smoleńską. Bo przecież jak powiedział znany prawicowy polityk: "głupi lud to kupi". Byle siać zamieszanie, byle w naszym społeczeństwie nie było spokoju - mówi wdowiec smoleński.

 

Mąż Jolanty Szymanek-Deresz przyznaje, że nie wierzy "w spisek polsko-rosyjski, w zamach, w sztuczną mgłę, w dobijanie rannych". - Uważam, że był to niestety przerażający splot nieszczęśliwych wydarzeń i błędów, których można było uniknąć, błędów popełnionych zarówno po stronie polskiej, jak i rosyjskiej. Dziś przeżywam boleśnie to, że tragedia smoleńska jest wykorzystywana do politycznych rozgrywek. Ale dla pewnych kół politycznych jest to zapewne ich "być albo nie być" - mówi Paweł Deresz.

 

Mężczyzna ma nadzieję, że kiedyś zostanie ujawnione nagranie amerykańskich i rosyjskich służb wywiadowczych, które potwierdzą, że w czasie rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z Lechem Kaczyńskim padło sformułowanie "Lądujcie koniecznie w Smoleńsku".

 

Zdaniem Deresza Rosjanie ponoszą "znaczną część winy za to, co się stało".

 

Wywiad ukazał się w "Fakcie"

 

AM