Proces toczy się od trzech lat, ale został zawieszony, ponieważ Urząd do spraw Młodzieży, czyli Jugendamt twierdził, że zaginęły akta dokumentujące jego kontakty z Wojciechem Pomorskim. Polak doprowadził na drodze sądowej do odnalezienia dokumentów i wznowienia procesu.
Pomorski ma dwie córki ze swoją byłą żoną - Niemką. Po rozpadzie małżeństwa sąd przyznał matce prawo do opieki nad dziećmi, a ojcu - prawo do widzeń pod nazdorem Jugendamtu. Wojciech Pomorski zarzuca urzędowi, że bezprawnie nakazał mu, aby podczas spotkań z córkami rozmawiał wyłącznie po niemiecku.
Polak żąda od władz Hamburga przeprosin na piśmie i 15 tysięcy euro odszkodowania. Nie wyklucza, że w przypadku porażki przed niemieckimi sądami odwoła się do trybunału w Strasburgu. Następna rozprawa odbędzie się 8 stycznia.
JaLu/IAR
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

