Jak informuje dziennik "Rzeczpospolita" ze 160 sprowadzonych do Polski Syryjczyków zostało w naszym kraju jedynie 35 osób. Wyjechali nie informując naszych władz. Mimo to fundacja Estera, prowadzona przez Miram Shaded stara się ściągnąć kolejną grupę.
Pod koniec roku 2015 miało miejsce spotkanie z szefową fundacji Estera Miriam Shaded z urzędnikami MSZ. "Rzeczpospolita" zapytała resort o cel spotkanie, w odpowiedzi usłyszała, że MSZ wysłuchało propozycji wsparcia działań fundacji Estera przez administracje rządową. Jednak nie ujawniono szczegółów rozmowy. "RP" sugeruje jednak, że rząd jest sceptyczny co do dalszego wspierania działalności fundacji. Miriam Shaded zasugerowano kontakt z instytucjami odpowiedzialnymi za proces integracji cudzoziemców - resortem spraw wewnętrznych i Urzędem ds. Cudzoziemców.
Tymczasem Miriam Shaded opisuje na swojej stronie sukces w sprowadzeniu do Polski 160 chrześcijan z pogrążonej w wojnie Syrii. Czy to naprawdę sukces? "RZeczpospolita" pisze, że z owych 160 zostało w Polsce jedynie 35 osób. "Bardziej wygląda to na migrację ekonomiczną niż przymusową, skoro zdecydowana większość sprowadzonych do Polski osób stąd wyjechała. Dopatrywałbym się też błędów w selekcji osób" - powiedział gazecie dr hab. Paweł Dąbrowski, przewodniczący Rady ds. Uchodźców przy Premierze.
Tak wygląda sytuacja uchodźców, którzy chcą do .... na pewno nie do Polski!
mm.Rzeczpospolita
