Jerzy Bukowski: Farsa w Krakowie. Sędziowskie oporniki - zdjęcie
29.05.18, 06:45

Jerzy Bukowski: Farsa w Krakowie. Sędziowskie oporniki

Nie po raz pierwszy potwierdza się stare powiedzenie o tym, że jeżeli historia kiedykolwiek się powtarza, to wyłącznie jako farsa.

Krakowscy sędziowie postanowili przypiąć do swoich ubrań oporniki, aby zamanifestować niezadowolenie wobec zmian  w sądownictwie. Nawiązują w ten sposób do epoki PRL, kiedy nosiło się je dla zademonstrowania niezgody na rządy komunistów.

- Jest w kolorze fioletowym, czyli takim w jakim jest toga sędziowska. Ma na sobie umieszczony paragraf, no i ten fragment, który ma odnosić się do opornika jako części układu.  Powstają też oporniki w kolorze zielonym dla adwokatów i czerwonym dla prokuratorów -  powiedział Radiu Eska Maciej Czajka z Sądu Okręgowego w Krakowie:

Wcześniej sędziowie z własnej kieszeni ufundowali plakaty z uchwałami podjętymi przez ich kolegium. Przypinanie oporników jest nową formą protestu.

- Prawo tylko wtedy jest prawem, jeżeli sądy pozostają niezależne od pozostałych gałęzi władzy, zwłaszcza od wykonawczej. Natomiast szereg działań zostało podjętych, zmierzających do tego, żeby  sądownictwo podporządkować władzy wykonawczej. Wtedy to nie będzie prawdziwe sądownictwo - stwierdzić w rozmowie z Eską sędzia Dariusz Mazur.

„Sędziowie liczą na to, że uda się wyprodukować oporniki w biało czerwonym kolorze dla wszystkich osób, które solidaryzują się z protestującymi” - czytamy na stronie RE.

W ubiegłym tygodniu 71 sędziów SO w Krakowie podjęło wyjątkową uchwałę, w której wezwali do ustąpienia powołaną przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę na prezesa Dagmarę Pawełczyk-Woicką. Podają wiele powodów tej decyzji.

- Na przykład odwołanie kilku przewodniczących wydziałów bez podania merytorycznych przyczyn i bez wskazania od razu ich następców, ograniczenie swobody wypowiedzi na terenie sądu, utrudnianie w różny sposób pracy kolegium sądu, dwukrotne odwołanie zgromadzenia sędziów w przeddzień tego zgromadzenia, w naszym przekonaniu bez podania istotnych przyczyn takiego działania - wymienił je na antenie Radia Eska sędzia Dariusz Mazur.

Nowa prezes wprowadziła liczne regulacje dla dziennikarzy, którzy po wejściu muszą wypełniać stosowny formularz, a na miejsce nagrania są odprowadzani przez ochronę.

Sędziowie mają pełne prawo wyrażać swoją dezaprobatę dla decyzji personalnych i organizacyjnych swoich zwierzchników, ale sięganie po symbol antykomunistycznego oporu w niepodległym i demokratycznym państwie obniża rangę ich protestu.

Jerzy Bukowski