- Wbrew kalumniom głupich i podłych pismaków powiadam jasno: to jest biografia polskiego patrioty – oznajmia Michnik i z pasją czyści biografię zdrajcy z wszelkich znamion nieprawości, uznając ją za pękniętą i wywołującą spory, ale nie niegodną patrioty.- Generał i jego miejsce w historii Polski zawsze będą wywoływać spory. Zwłaszcza gdy dotyczą biografii pękniętej, polityka komunistycznego, który przetrwał na bardzo wysokim stanowisku Marzec '68, interwencję w Czechosłowacji, masakrę robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. czy ''ścieżki zdrowia'' w Radomiu w czerwcu 1976. To normalne - spory o przeszłość są warunkiem żywotności kultury narodowej – przekonuje Michnik.

I składa Jaruzelskiemu życzenia. - Chciałbym dołączyć do życzeń zdrowia, spokoju i pomyślności kilka słów człowieka, który był wrogiem i więźniem w czasie stanu wojennego, a stał się kimś wdzięcznym generałowi za jego decydujący udział w procesie pokojowego demontażu dyktatury w Polsce – napisał.

TPT/Wyborcza.pl