Jak się modlić "Ojcze Nasz"? Papież: "„O, nie, nie da się modlić z nieprzyjaciółmi, z braćmi-wrogami w sercu" - zdjęcie
20.06.13, 21:09Papież Franciszek (Fot. Wikimedia Commons)

Jak się modlić "Ojcze Nasz"? Papież: "„O, nie, nie da się modlić z nieprzyjaciółmi, z braćmi-wrogami w sercu"

5

W homilii Franciszek nawiązał do dzisiejszej Ewangelii, gdzie Jezus uczy swoich uczniów, jak się modlić. Podkreślił przy tym, że słowa Ojcze nasz wskazują na niezwykłą bliskość Boga. „Ojcze” to słowo-klucz tej modlitwy, która nie jest ani pogańskim słowotokiem, ani magicznym zaklęciem.

„Do kogo się modlę? Do Boga Wszechmogącego? To zbyt odległe – mówił Papież. – Nie czuję tego. Jezus zresztą też tego nie czuł. Do kogo się modlę? Do Boga kosmosu? Trochę się do tego w naszych czasach przyzwyczailiśmy, nieprawdaż? Jest takie pojęcie Boga kosmicznego, takie politeistyczne ujęcie pochodzące z popkultury... Ale ty masz modlić się do Ojca! Mocne jest to słowo «Ojciec». Masz modlić się do tego, który ciebie zrodził, który dał ci życie. I nie chodzi o wszystkich, bo to zbyt anonimowe. Tobie i mnie [dał życie]. I jest On tym, który towarzyszy ci w drodze. Zna całe twoje życie, wszystko: to, co dobre i to, co nie jest zbyt dobre. Wie wszystko. Jeśli nie zaczynamy modlitwy tym słowem, ale nie tyle wymówionym ustami, co sercem, nie możemy modlić się po chrześcijańsku”.

Drugie ważne słowo tej podstawowej modlitwy, to „nasz” – kontynuował Papież. Ów Ojciec, do którego się modlę, nie jest tylko mój, nie jestem jedynakiem. A jeśli nie jestem bratem drugiego, bardzo trudno będzie mi być synem tego Ojca wszystkich. Z kolei kluczem do bycia bratem jest inny passus tej modlitwy: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”.

„O, nie, nie da się modlić z nieprzyjaciółmi, z braćmi-wrogami w sercu – stwierdził Franciszek. – Nie da się. To jest trudne, owszem, nie jest łatwe. «Proszę księdza, nie mogę powiedzieć Ojcze, nie dam rady». To prawda, i ja to rozumiem. «Nie mogę powiedzieć nasz, bo ten mi zrobił to, a tamten tamto.... Nie da się! Tamci muszą iść do diabła, co? Oni nie są moi!». To prawda, nie jest łatwo. Ale Jezus obiecał nam Ducha Świętego: On nas uczy, od środka, od serca, jak mówić Ojcze i jak mówić nasz. Prośmy dzisiaj Ducha Świętego, aby nas tego nauczył, zaprowadzając pokój ze wszystkimi naszymi nieprzyjaciółmi”.

sm/Radio Watykańskie

Komentarze (5):

anonim2013.06.20 21:39
Piękne słowa Franciszka o Bogu - Ojcu: "Mocne jest to słowo «Ojciec». Masz modlić się do tego, który ciebie zrodził, który dał ci życie. I nie chodzi o wszystkich, bo to zbyt anonimowe. Tobie i mnie [dał życie]. I jest On tym, który towarzyszy ci w drodze. Zna całe twoje życie, wszystko: to, co dobre i to, co nie jest zbyt dobre. Wie wszystko." I przyznam się szczerze, że modląc się "Ojcze Nasz ..." nie zwracałem tak wielkiej uwagi na słowa OJCZE NASZ. Dziękuję papieżowi, za tą kolejną cenną lekcję. PS. Papież Franciszek na samym początku pontyfikatu (później również) prosił o modlitwę za siebie. Widać, że bardzo dużo ludzi gorliwie się modliło, bo mamy bardzo mądrego, roztropnego papieża, papieża nauczyciela.
anonim2013.06.20 22:35
@arbiter - nie tylko katolicy kolego. Ateiści też - śmiem podejrzewać, że nawet bardziej niż katolicy. Bo o ile katolik ma Pismo Święte i azymut wyznaczony przez Jezusa - o tyle ateista nie ma nic poza "żyj i pozwól żyć innym" gdzie o miłości do bliźniego jest mniej niż zero.
anonim2013.06.20 22:46
http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/06/20/diabel-istnieje-naprawde-i-wciaz-szuka-kogo-by-pozrec-final-spraw-dwoch-opetanych-dziewczyn-o-mieniu-asia/ Diabeł istnieje naprawdę i wciąż szuka kogo by pożreć – finał spraw dwóch opętanych dziewczyn o mieniu Asia Ksiądz Marek Bałwas nagrał konferencję w Wołominie, podczas której przytaczał sms-y wysyłane przez Szatana do dziewczyny o imieniu Asia (u nas Asia Nr 1 lub Asia). Zamieściliśmy wpis z konferencją, a później odezwał się do nas “lokator bez meldunku” Asi – Szatan ze swoimi komentarzami, które lądowały w spamie, grożąc że zabije dziewczynę, nie daruje jej że od niego odchodzi itp. itd.
anonim2013.06.20 22:57
@arbiter - teraz to się zapieniłeś. Piszę jak jest - Pismo Święte mówi wprost, że "przyzwoitość" i "szacunek" to za mało. Ma być miłość - nawet w stosunku do tych, którzy innym czynią źle. Tak naucza Jezus Chrystus. To, że wśród katolików są "katolicy" (lub nazwijmy ich po imieniu - hipokryci) to nie temat do dyskusji tylko fakt. Podobnie jak moje stwierdzenie odnośnie ateistów, którzy chcą żyć tak, by innym nie szkodzić (i to jest oczywiście ok) jednak jest to dużo za mało gdy postawić taką filozofię naprzeciw nauczania Pana Jezusa.
anonim2013.06.20 23:54
@arbiter - mam nadzieję, że nikogo nie oceniłem - piszę po prostu jak jest :-) I masz rację, Boże Miłosierdzie nie zna granic i na pewno nie wiemy jakie są Boże zamiary. Natomiast na pewno wiemy jedno - że zbawienie przyszło przez Pana Jezusa i nie ma innej drogi do zbawienia jak przez Niego. @Spas12 - myślę, że interpretujesz Ewangelię zbyt dosłownie. Ewangelia nie naucza, żeby dać się zażynać jak jakieś zwierzęta ubojne.