Hipokryzja lewactwa: Feministki znieważane przez... lewicowych dziennikarzy - zdjęcie
27.11.17, 14:40Michał Wybieralski, fot. youtube

Hipokryzja lewactwa: Feministki znieważane przez... lewicowych dziennikarzy

Szef portalu Wyborcza.pl, Michał Wybieralski, został zawieszony w pracy - także na własny wniosek. To efekt oskarżeń o molestowanie i mobbing opublikowanych na portalu Codziennikfeministyczy.pl.
 
 
W artykule wspomniano oprócz Wybieralskiego jeszcze jednego dziennikarza, Jakuba Dymka z Krytyki Politycznej.
 
Autorki nie piszą, kto dokładnie dokonywał opisywanych przez nie czynów. W tekście czytamy jednak: ,,Po wieczorze spędzonym z czołowym lewicowym publicystą, mimo jego kiepskiego stylu podrywu i zachowania, nieopatrznie skończyliśmy u mnie w domu. Po zamknięciu drzwi jego ton zmienił się nie do poznania. Zaczął proponować mi związek, obiecując całkowitą zmianę swojego postępowania. Zgodziłam się, ale ponieważ byliśmy pijani i zmęczeni, poprosiłam, żebyśmy poczekali z seksem. Byłam podejrzliwa wobec jego deklaracji i nie miałam najmniejszej ochoty na seks''.
 
I dalej: ,,Na widok kobiet reaguje słowami „będzie ruchane”. Jeśli jednak “ruchane nie jest” – w towarzystwie krytykuje ich pracę i sugeruje brak talentu''.
 
,,Ważny redaktor na zwrócenie uwagi, że niektóre jego odzywki są seksistowskie, tłumaczy, że jest hedonistą. Albo powołując się na ,,politykę szczerości” lubi mówić nam, choć zupełnie nie mamy na to ochoty, że chciałby nam ,,wsadzić język w cipkę” lub byśmy ”chwyciły go za jajka”'' - dodają.
 
A to tylko kilka przypadków. Autorki opisują wiele więcej - uderzenia z wściekłości głową w nos, obmacywanie, wyzwiska, poniżanie. Całość można przeczytać na stronie http://codziennikfeministyczny.pl/papierowi-feminisci-nowe-twarze-polskiego-metoo/.
 
W sieci opublikowano już stanowisko Wybieralskiego. - Przepraszam wszystkie osoby - autorki tekstu i inne osoby, jeśli takie są - które poczuły się urażone, molestowane czy prześladowane przez moje wypowiedzi czy zachowania. Ogromnie tego żałuję, nie było to nigdy moją intencją. Tekst każe mi przemyśleć moje postępowanie i relacje międzyludzkie. Chciałbym zadośćuczynić wyrządzonym przeze mnie krzywdom w formie, której oczekują skrzywdzone osoby - stwierdza Wybieralski. - Do czasu wyjaśnienia sprawy zgodnie z procedurą Agory dotyczącą molestowania seksualnego oraz mobbingu nie będę komentował sprawy - zaznacza.

mod/wirtualnemedia, codziennifeministyczny