Jak poinformowało dziś włoskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznnych, w bardzo szybkim tempie wzrasta napływ afrykańskich "uchodźców". Jak dotąd w tym roku na włoskie wybrzeża przypłynęły już 123 tysiące Afrykanów. To prawdziwy rekord, bo w ubiegłym roku przybyszów było mniej o dwa tysiące. W ostatnich dniach napływ jest po prostu masowy i radykalnie wzrasta.
Imigranci przypływają przede wszystkimn z Libii. Tamtejsze władze toczą wojnę z islamskimi bojówkami i nie są w stanie kontrolować własnych wybrzeży. Dlatego przemytnicy ludzi pływają z całkowitą swobodą właśnie z tamtego kraju. Włochy to dla nich idealny cel, bo wyjątkowo długie, pełne zatok i wysepek włoskie wybrzeże, sprawia, że po prostu nie sposób ich zatrzymać.
Przybysze z Czarnego Lądu asymilują się w Europie z ogromnym trudem, walnie przyczyniając się do wzrostu przestępczości. Niedawno w internecie szerokim echem odbyło się niebywałe wideo z Francji, gdzie widać dużą grupę czarnoskórych imigrantów szaleńczo atakujących ludzi na przystanku metra.
To właśnie ci imigranci z Afryki - w przeważającej mierze islamscy - mieliby w przyszłości trafiać do Polski. Unia Europejska chciałaby zmusić wszystkie kraje członkowskie UE do wspierania Włoszech czy Grecji i odbierać z tych państw część przybyszów. Za tą opcją występują szczególnie aktywnie zwłaszcza Niemcy.
Pytanie tylko, co po ich przyjęciu? Czy przybyszów tych da się kiedykolwiek zintegrować z nowym społeczeństwem? A może jest to po prostu niemożliwe i pomoże tylko rygorystyczna polityka bezpieczeństwa i ochrony granic?
ol
