Pieniądze z budżetu na leczenie niepłodności w 2015 roku zostały już wykorzystane, a dalsze finansowanie programu jest niepewne. – Na razie nie przyjmujemy kolejnych par. Jesteśmy w zawieszeniu – mówią lekarze w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”. 

Placówki mają umowy z Ministerstwem Zdrowia do połowy 2016 r. W tym tygodniu minister ma podpisać program wspierania in vitro w kolejnych latach – do 2019 r. Jednak ostateczną wersję budżetu będzie przyjmować nowy parlament, a PiS jest przeciwny tej metodzie. 

Już teraz o wstrzymanie się z decyzjami dotyczącymi programu finansowania in vitro zaapelował do obecnego ministra zdrowia prof. Mariana Zembali wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski, szef sztabu PiS.

MT/dziennik.pl