Produkowane przez meksykański browar Minerva trunki są całkowicie organiczne. Ich dystrybucja ruszyła w tym roku. Jak dotąd, sprzedano około 500 skrzynek. Według twórcy piwa, Daria Rodrigueza Wylera, firma ma już dalsze zamówienia - z Argentyny, Ekwadoru, Chile, Kolumbii, Japonii i USA.

- Byliśmy krytykowani, że przyjmujemy homoseksualistów jako grupę targetową - mówi Rodriguez. - Ale to rzeczywiście produkt skierowany do społeczności gejowskiej i lesbijskiej - dodaje.

Nazwa "Purple Hand" nawiązuje do wydarzeń z 1969 roku. W San Francisco grupa aktywistów protestowała przeciwko komentarzom jednej z gazet. Dziennikarze odpowiedzieli oblaniem demonstrantów purpurowym atramentem. Ci w zamian ozdobili budynek redakcji odciskami purpurowych dłoni. Historia jest przytoczona również na etykietkach piwa.

Jak mówi Moshe De Lerno, właściciel klubu dla homoseksualistów, nowe piwo nie jest konieczne na rynku, ale sama inicjatywa zasługuje na pochwałę.

W Meksyku 95 proc. rynku piwa jest kontrolowane przez dwa holdingi, więc firma Rodrigueza może mieć ograniczone możliwości sprzedaży. Jego piwo będzie raczej produktem niszowym.

Według producentów, rynek produktów dla homoseksualistów w Meksyku wart jest osiem miliardów dolarów.

żar/Tvn24.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »