Amerykanka w czasie swojej wizyty w Brazylii próbowała przekonywać, że zabijanie dzieci nienarodzonych pomoże rozwiązać problem biedy. – Kobiety nie są w stanie rodzonych dzieci wykształcić, wykarmić, i zapewnić im właściwej opieki – „ubolewała” żona byłego prezydenta USA.

- Alarmujące są nielegalne aborcje, które i tak mają miejsce oraz odmawianie kobietom korzystania z tego fundamentalnego prawa – tłumaczyła dalej. Obecnie aborcja w Brazylii jest nielegalna. Wyjątek stanowią jedynie przypadki gwałtu. Dwie trzecie mieszkańców tego kraju opowiada się za całkowitym zakazem zabijania nienarodzonych dzieci.

Hillary Clinton nie ukrywa jakie jej priorytety jeśli chodzi o działania na arenie międzynarodowej: „sprawienie, by rządy wszystkich państw na świecie ułatwiły swoim obywatelom dostęp do „zdrowia reprodukcyjnego” oraz usług planowania rodziny, w tym do „bezpiecznej aborcji”.

Polityk mówiła o tym, w styczniu nawiązując do prowadzonej przez ONZ „polityki ludnościowej”. W praktyce sprowadza się ona do propagowania aborcji i antykoncepcji. W taką politykę bardzo mocno zaangażowana jest cała administracja prezydenta Baracka Obamy. Ma ona skupić się na realizacji tzw. Globalnej Inicjatywy Zdrowotnej. Oznacza to przeznaczenie w ciągu najbliższych 5 lat kwoty 63 mld dolarów na zabijanie nienarodzonych dzieci.

 

mm/Lifesitenews.com

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »