- Chrabota byłby dobrym kapitanem, ale wszedł na okręt, który ma potężne dziury w burcie i wlewa się tam woda – mówił Grusztyn. - Chyba popełnił błąd. Mówię to z żalem, bo bardzo lubię i cenię Bogusława Chrabotę. Tylko on nie wie, jaka jest sytuacja w "Rz" – dodał.
- Żal mi Bogusia - i to nie jest stosunek protekcjonalny, bo mam do niego wielki szacunek - podsumował Gursztyn.
Michał Sutowski z "Krytyki Politycznej" podkreślał natomiast, że "światopoglądowo Chrabota prezentował centroprawicę z naciskiem na myślenie wolnorynkowe". - Czegoś takiego bym się teraz spodziewał po "Rzeczpospolitej".
Powołanie nowego naczelnego spotkało się także z mieszanymi reakcjami na Twitterze. Część dziennikarzy zastanawiała się, czy powinna już "gratulować czy raczej współczuć". Cezary Gmyz napisał jedynie sucho "Chrabota nowym naczelnym Rz". Bardzo zdziwiony był natomiast jeden z internautów, który "zaćwierkał": "Chrabota? Przecież on nawet nie tweetuje!".
Bogusław Chrabota był wcześniej szefem publicystyki Polsatu. Konkurs na naczelnego "Rzeczpospolitej" ogłoszono w listopadzie br. po zwolnieniu z pracy Tomasza Wróblewskiego (za dopuszczenie do publikacji tekstu Cezarego Gmyza "Trotyl na wraku tupolewa"). Od tego czasu redakcją "Rzeczpospolitej" tymczasowo kierował Andrzej Talaga.
AM/TOK FM/Onet.pl/Twitter
