Grzegorz Hajdarowicz przegrywa z Pawłem Lisickim - zdjęcie
18.11.15, 17:18

Grzegorz Hajdarowicz przegrywa z Pawłem Lisickim

5

- Grzegorz Hajdarowicz nie miał żadnych podstaw zwalniać dyscyplinarnie Pawła Lisickiego z funkcji redaktora naczelnego „Uważam Rze”- uznał w środę prawomocnym wyrokiem warszawski Sąd Pracy.

Paweł Lisicki został usunięty z funkcji redaktora naczelnego tygodnika "Uważam Rze" 28 listopada 2012 roku, po tzw. "aferze trotylowej".

- W środę Sąd Pracy prawomocnym wyrokiem stwierdził, że dyscyplinarne zwolnienie z pracy Lisickiego nie miało żadnych merytorycznych podstaw, podtrzymał też wcześniejsze orzeczenie sądu niższej instancji, który uznał, że Grzegorz Hajdarowicz posłużył się przy tym fałszywymi powodami. - czytamy na stronie dorzeczy.pl

- Bardzo się cieszę, że sprawiedliwości stało się zadość. Wyrok sądu pokazuje w jakim stopniu Grzegorz Hajdarowicz w tym okresie październik - listopad 2012 działał bezprawnie, podejmując decyzje, które nie miały podstaw. Pokazuje też wyraźnie jakie były nadużycia wydawcy w stosunku do dziennikarzy i redaktorów- mówi Paweł Lisicki.

- Sąd podzielił wszystkie nasze argumenty i uznał zasadność decyzji sądu pierwszej instancji, który już w maju uznał, że przyczyny dyscyplinarnego zwolnienia pana Pawła Lisickiego były nieprawdziwe i stanowiły tylko pretekst do pozbycia się go z firmy bez wypłaty należnych świadczeń- komentuje mecenas Sylwia Puzynowska, pełnomocnik Pawła Lisickiego.

Z kolei na początku listopada informowaliśmy o tym, że warszawski sąd w procesie jaki Grzegorzowi Hajdarowiczowi wytoczył Mariusz Staniszewski, (wówczas szef działu krajowego „Rz” usunięty z pracy przy okazji „afery trotylowej”), uznał, że artykuł Gmyza „Trotyl na wraku tupolowa” był przygotowany rzetelnie i odpowiadał stanowi wiedzy w danym czasie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Hajdarowicz próbował robić z nas wariatów

kz/dorzeczy.pl

Komentarze (5):

anonim2015.11.18 17:29
Tuskowy przydupas Hajdarowicz miał dotąd gwarancję nietykalności. Miejmy nadzieję że będzie pociągnięty do odpowiedzialności. Panowie Lisicki, Gmyz i Staniszewski powinni teraz domagać się wysokiego odszkodowania plus zaległych świadczeń.
anonim2015.11.18 17:46
PO odeszło od władzy to i sąd odetchnienie z ulgą już nikt nie dzwoni i nie wydaje poleceń kogo skazać a kogo puścić do domu.
anonim2015.11.18 20:14
Ale Rzeczpospolita sprzedana, czyli "wolność" słowa wg neoliberałów z PO.
anonim2015.11.18 21:10
Jak to nagle wszystko się w tej naszej Polsce odmieniło...! Sąd, który przez lata nie wiedział, że ma taką sprawę, wydaje raz-dwa sprawiedliwy wyrok, redaktor, który modlił się do Donalda Tuska zauważa jego brak kompetencji i nijakość w Brukseli oraz zepchnięcie na margines życia politycznego UE, ekonomista, który widział tylko pasmo sukcesów PO, stwierdził nagle, że nie mamy przemysłu i banków, a to oznacza, że jesteśmy tylko warsztatem naprawczym dla Niemiec... Jak niewiele potrzeba, żeby wróciła wolność słowa a ludzie poczuli się swobodnie!
anonim2015.11.19 8:57
Ktoś napisał - ciąć równo przy samej ziemi! Ja uważam, ze to błąd - WYRYWAĆ Z KORZENIAMI!