- Premier nie zapowiedział liberalnej ustawy. Zapowiedział tylko, że poprze bardziej liberalną ustawę niż ta, którą ja przedstawiłem. Ale nie będzie ona tak liberalna, jak życzyliby sobie zwolennicy pełnego dostępu do in vitro – mówi Jarosław Gowin.
- Dla mnie sprawą kluczową jest mrożenie zarodków. Jeśli ustawa, którą premier chce poprzeć, będzie to dopuszczała, to na pewno nie otrzyma ona mojego głosu – stawia warunek poseł PO.
Zdaniem Gowina, liberalny projekt może liczyć na poparcie połowy klubu PO, SLD oraz pojedynczych posłów PSL. Jednak druga połowa posłów PO, PiS i zdecydowana większość ludowców będzie przeciw niemu.
Gowin, zapytany czy widzi swoją przyszłość w PO, jeśli partia poprze inny projekt ustawy, odpowiada, że tak. - Polityka składa się z wielu problemów. Będę robił wszystko, by w Polsce uchwalono dobre prawo bioetyczne. Ale jeśli poniosę porażkę, to świat się na tym nie skończy. W następnej kadencji postaram się odwojować złe rozwiązania – zapowiada.
eMBe/PolskaTheTimes
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

