Arcybiskupa Juliusza Paetza nigdy nie spotkała kara adekwatna do tego, co ma na sumieniu. Obecne zniesienie tych kar, które jednak zostały na niego nałożone, zostanie odebrane przez opinię publiczną jako lekceważenie norm Ewangelii. Tym bardziej jest to zaskakujące, że Kościół przeżywa obecnie bardzo wiele ataków na siebie z powodu skandali seksualnych, często bezzasadnych. By się przed nimi bronić, należałoby tym bardziej zdecydowanie występować w sytuacji, w której wina jest jednoznaczna.
Jako polityk nie chcę doradzać zorganizowanego działania wiernym. Jednak widać, w jaki sposób katolicy w Europie występują wobec podobnych sytuacji. Wywierają oddolną presję na hierarchów, by nie podejmowali tego typu decyzji, lub je cofali. Czynią to często środowiska tradycjonalistyczne, które uważają się za najbardziej związane z Kościołem. Niestety, z punktu widzenia prawa kanonicznego pewnie ta decyzja jest nie do cofnięcia, choć chciałbym, żeby tak było.
Jarosław Gowin - poseł Platformy Obywatelskiej, były redaktor naczelny miesięcznika "Znak"
not. sks
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

