Marta Brzezińska: To chciał Pan być w PiS? Dlaczego?

 

John Godson: To było na samym początku powstania i PiS i Platformy Obywatelskiej. Dla mnie, pastora, osoby głęboko wierzącej, nazwa „Prawo i Sprawiedliwość” była taka piękna, biblijna, bardzo zachęcająca. To dlatego wtedy aspirowałem do tego ugrupowania, ale spotkałem się z całkowitym brakiem reakcji. Myślę, że dziś żałują.

 

A dziś już nie chciałby Pan być w Prawie i Sprawiedliwości?

 

Raczej nie. Nawet gdybym nie miał być w Platformie, to bardziej pasowałaby mi możliwość bycia posłem niezrzeszonym. Jestem raczej osobą mediacyjną, kontaktową, nie lubię takiego partyjniactwa. Ale oczywiście czuję się dobrze w Platformie.

 

Poseł PiS, Joachim Brudziński, komentując pańskie wyznanie, skwitował, że widocznie zabrakło Panu cierpliwości.

 

Myślę, że to nie jest kwestia cierpliwości. Do PiS aplikowałem w 2001 roku, a do Platformy przyłączyłem się dopiero w 2004 roku. Widzi pani zatem, że to były trzy lata oczekiwania. A teraz, po 12 latach PiS jakby dostrzegł, że kiedyś do nich aplikowałem. Także, to nie jest wina mojej niecierpliwości, a raczej niedbalstwa, a czasami nawet podejrzewam, że nie przyjęli mnie, bo jestem ciemnoskóry. Późniejsze wypowiedzi niektórych posłów PiS wydały mi się rasistowskie i ksenofobiczne. Takie było więc moje podejrzenie.

 

Domyślam się, że chodzi panu o (nie)słynną kwestię na temat „końca cywilizacji białego człowieka”, ale wróćmy do PO – powiedział Pan, że dobrze się czuje w Platformie. Doprawdy? Ze swoimi poglądami na temat aborcji i rodziny nie czuje się Pan nieco oldschool'owo na tle pozostałych posłów, dla których te kwestie nie wydają się być takie ważne?

 

Myślę, że Pani nie jest do końca dobrze poinformowana. W Platformie są różne nurty. Są nurty lewicowe, centrowe, liberalne, ale też konserwatywne. W sprawach światopoglądowych oczywiście należę do tego nurtu konserwatywnego. Ale nie tylko ja. Także kilkadziesiąt innych osób, które też są przeciwko aborcji, in vitro etc. Platforma to nie jest partia, które promuje to, czemu ja się przeciwstawiam.

 

Oczywiście, są różne nurty, ale chodziło mi raczej o proporcje między ich przedstawicielami. Niemniej, dziękuję za rozmowę.

 

Dziękuję również i pozdrawiam!

 

Rozmawiała Marta Brzezińska