Już niebawem na polskim rynku prasowym zagoszczą dwa nowe tytuły. „Gazeta Polska” będzie wydawała swój dziennik, natomiast dawni dziennikarze tygodnika „Wprost” przygotowują tygodnik „Wprost Przeciwnie”.

 

Redaktorem naczelnym dziennika przygotowanego przez redakcję „Gazeta Polska codziennie” będzie Tomasz Sakiewicz. Ma to być gazeta polityczna o dynamicznym charakterze z dużą ilością zdjęć. Redakcja będzie wywodzić się z „Gazety Polskiej”. Dziennik prawdopodobnie ma kosztować 2 zł i wejść na rynek 9 września.

 

Po informacji o kupnie większości udziałów Presspubliki wydawcy "Rzeczpospolitej" przez Grzegorza Hajdarowicza Sakiewicz oświadczył: „Nie pozwolimy na to, by prawica pozostała bez własnych mediów. W ten wysiłek muszą się włączyć wszyscy. Normalnie organizowanie dziennika zajmuje około roku i potrzeba na to przynajmniej 100 mln zł. Nie mamy ani tyle czasu, ani tyle pieniędzy. Mamy za to najcenniejszy kapitał: Państwa zaangażowanie. Jest nas już wystarczająco dużo, by utrzymać codzienną gazetę. Potrzeba jednak środków na rozruch. Od dziś każdy kupiony egzemplarz „Gazety Polskiej” staje się cegiełką na nową gazetę. Bilet do wolnego świata można kupić w kiosku. Skorzystajmy z tej okazji”.

 

Jan Piński będzie przewodził zespołowi dziennikarzy „Wprost Przeciwnie”. „W sierpniu poznamy datę wejścia pisma do kiosków” - powiedział Jan Piński portalowi Fronda.pl. Miesiąc temu dziennikarze pisma wydali oświadczenie, w którym oznajmili: „Nie możemy pogodzić się z tym, co stało się z tygodnikiem po przejęciu go przez Platformę Mediową Point Group i postawieniu na jego czele redaktora Tomasza Lisa. Dlatego razem tworzymy nowy tygodnik Wprost Przeciwnie.”

 

- Bardzo dobrze, że nowe pisma będą deklarowały swoją prawicowość – uważa Wiesław Godzic i dodaje: - Byłoby bardzo źle gdyby pewna ważna grupa nie miała swojej reprezentacji. Może dziwi nieco forma dziennika „Gazeta Polska codziennie”, o której słyszałem, że ma być tabloidem z górnej półki a ja chciałbym bardziej gazetę opinii.

 

W przypadku „Wprost Przeciwnie” jest to reakcja, na objęcie przez Tomasza Lisa stanowiska redaktora naczelnego i kursu lewicowo-liberalnego redakcji. Jest czymś naturalnym, że wahadło przechyliło się teraz w drugą stronę. Oczekuję czegoś spektakularnego, nowego otwarcia.

 

Obserwuję jednak kompletny odwrót od czytania codziennej prasy u studentów i obawiam się, że nowe tytuły jest to perspektywa dla starszego czytelnika – dodaje Godzic.

 

Jarosław Wróblewski