05.03.20, 14:45

Francja. Nowy ślad w sprawie zabójstwa krytyka Kadyrowa

Francuska prokuratura ujawniła, że pochodzący z Rosji podejrzany w sprawie zabójstwa blogera i krytyka prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa, zaraz po dokonaniu zabójstwa powrócił do Czeczenii.



Do zabójstwa doszło ponad miesiąc temu w Lille.

Jak czytamy, śledczy ustalili, że podejrzany wcześniej zatrzymał się w domu swojej późnejszej ofiary w Belgii. Alijew i inny mężczyzna z rosyjskim paszportem przyjechali do Lille w nocy z 29 na 30 stycznia. Zameldowali się w hotelu blisko dworca kolejowego.

Na ciele Imrana Alijewa śledczy naliczyli aż 135 ran kłutych zadanych nożem. Alijew miał status uchodźcy w Belgii od 2012 roku.

Władze francuskie nie chcą ujawnić nazwiska podejrzanego. Wiadomo, że po zabiciu Alijewa przestępca od razu opuścił Francję i przez Berlin poleciał do Moskwy następnego dnia. W Moskwie zaś przesiadł się na samolot do Mineralnych Wód na Kaukazie. To 100 km od granicy z rosyjską republiką na Kaukazie, Czeczenią.

Prokuratura podała też, że w śledztwie pomagają inne kraje.

bsw/Kresy24.pl

Komentarze

te twoje "hehehe" jest jakieś nerwowe2020.03.5 15:24
Znowu ani słowa, po angielskiemu, o cierpiących pingwinach.
guess who2020.03.5 15:03
"Jak ustaliła "Wyborcza", pacjent z koronawirusem był działaczem PiS. W przeszłości startował do Sejmu w okręgu lubuskim. Kilka lat temu został usunięty z partii po lokalnym konflikcie." hehehe
kapral z obstawy2020.03.5 19:25
hehehehehehehe stasiek hehehehehehehe stasiek oooo gazetka, dobrze się składa, hehehehehehe