01.11.14, 10:00Papież Franciszek (fot. Gaudiumpress/Wikipedia)

Franciszek: Bez wielbienia Boga i bez misji nie da się żyć po chrześcijańsku

Tysiąc charyzmatyków z różnych stron świata przybyło dziś do Auli Pawła VI w Watykanie. Papież spotkał się tam z przedstawicielami międzynarodowego Katolickiego Stowarzyszenia Charyzmatycznych Wspólnot Przymierza (Catholic Fraternity of Charismatic Covenant Communities and Fellowships). Zwracając się do nich, porównał życie duchowe do oddychania, które polega na wciąganiu powietrza i wydychaniu go.

„W modlitwie otrzymujemy nowe powietrze Ducha [Świętego], a «wydychając» je głosimy Jezusa Chrystusa wskrzeszonego przez tegoż Ducha – mówił Papież. – Nikt nie może żyć bez oddychania. To samo dotyczy chrześcijanina: bez wielbienia [Boga] i bez misji nie żyje on po chrześcijańsku. A z wielbieniem łączy się adoracja. Jednak o adoracji mówi się mało. Co się robi przy modlitwie? Prosi się Boga, dziękuje, wstawia za innymi. Ale trzeba też adorować Boga. To należy do tego oddychania: uwielbienie i adoracja. To Odnowa Charyzmatyczna przypomniała Kościołowi konieczność i znaczenie modlitwy uwielbienia. Kiedy mówi się o niej w Kościele, przychodzą na myśl charyzmatycy. Kiedy mówiłem o modlitwie uwielbienia podczas jednej z Mszy w Domu św. Marty, powiedziałem, że nie jest to tylko modlitwa charyzmatyków, ale całego Kościoła! Jest to uznanie królowania Boga nad nami i nad całym stworzeniem, wyrażone tańcem, muzyką i śpiewem”.

Franciszek wskazał też na potrzebę modlitwy wstawienniczej za prześladowanych dziś chrześcijan i o pokój na świecie. Przypomniał przy tym ekumeniczny charakter ruchu charyzmatycznego.

„Ekumenizm duchowy to razem się modlić i razem głosić, że Jezus jest Panem, oraz razem przychodzić z pomocą ubogim we wszystkich ich biedach. To trzeba robić i nie zapominać, że dziś krew Jezusa, przelewana przez Jego licznych chrześcijańskich męczenników w różnych częściach świata, wzywa nas do jedności. Dla prześladowców nie jesteśmy podzieleni, nie jesteśmy luteranami, prawosławnymi, ewangelikami, katolikami... Nie! Jesteśmy jedno! Dla prześladowców jesteśmy chrześcijanami! Ich więcej nie interesuje. To jest ekumenizm krwi, którego dzisiaj się doświadcza” – powiedział Ojciec Święty.

MaR/Radio Watykańskie