Zgodnie z prawem odwołania trafiają do MSWiA, które się do nich odnosi, a następnie przekazuje do sądu. W Zakładzie Emerytalno-Rentowym resortu czeka 15 tys. odwołań od decyzji o zmniejszeniu emerytur na podstawie ustawy dezubekizacyjnej. - W ciągu dwóch tygodni prześlemy je do sądu – zapowiada rzecznik MSWiA Małgorzata Woźniak.

Złożone do tej pory odwołania to nie koniec walk funkcjonariuszy SB, którzy przyzwyczajeni byli do pobierania wysokich emerytur. - Skarg będzie więcej – mówi rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie, sędzia Wojciech Małek. - Rozpatrzenie ich zajmie kilka lat – prognozuje.

Byli esbecy podkreślają w swoich pismach, że ustawa jest niezgodna z konstytucją i prawem europejskim. I nieważne dla nich, że Trybunał Konstytucyjny uznał ustawę za zgodną z konstytucją. - Ludziom zostały źle naliczone lata służby – tłumaczy esbeków Zdzisław Czarnecki, prezes Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych, które koordynuje akcję składania odwołań.

Ustawa dezubekizacyjna został przyjęta przez Sejm rok temu. Przed trzema tygodniami Trybunał Konstytucyjny wysokie emerytury byłych esbeków zakwalifikował jako świadczenia niesłusznie nabyte.

mm/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »