Rzecznik PETA Bruce Friedrich opowiadał, że jego organizacja okazuje litość nawet "najmniejszym" zwierzętom, na wzór noblisty Alberta Schweitzera, który "w obszar swojego współczucia włączył także owady". Problemy z odpowiedzią pojawiły się, gdy Friedrich usłyszał pytanie, jakie stanowisko zajmuje PETA wobec aborcji. - Nasza organizacja nie ma konkretnego stanowiska wobec aborcji, tak samo jak nie ma go w kwestii ubóstwa na świecie, czy innego z obszarów, w którym starannie pracuje wielu ludzi - tłumaczył.
Komentując zarzuty wobec prezydenta Baracka Obamy, który zabił muchę latającą w czasie udzielania przez niego wywiadu, wytknął bierność w tej sprawie obrońcom życia. - To wyjątkowa hipokryzja, że działacze pro-life sprzeciwiają się dokonywaniu aborcji i jednocześnie milczą na temat złego traktowania drobiu i innych zwierząt wykorzystywanych w przemyśle spożywczym - powiedział.
Bruce Friedrich przyznał, że jest katolikiem i brał udział w akcjach organizowanych przez działaczy pro-life, ale większość członków PETA jest zdania, że kwestię aborcji należy pozostawić wolności kobiet.
MM/Lifesitenews.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

