Kancelaria Prezydenta

Na Kancelarii Prezydenta spoczywa teraz obowiązek przygotowania ostatniej drogi Marii i Lecha Kaczyńskich, wcześniej zaś narodowe uroczystości żałobne na placu Piłsudskiego. Dlatego powstał specjalny komitet organizacyjny, do którego dołączyli doświadczeni urzędnicy państwowi i politycy, np. była szefowa Kancelarii Prezydenta Elżbieta Jakubiak.

W katastrofie zginął szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak, a także doświadczeni ministrowie Paweł Wypych i Mariusz Handzlik. A nowego, pełniącego obowiązki szefa marszałek Komorowski powołał jeszcze w sobotę. Został nim Jacek Michałowski. Na początku lat 90. blisko współpracował z premierem Tadeuszem Mazowieckim, był współzałożycielem Unii Demokratycznej, od kilku lat był dyrektorem programowym Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. - Odnoszę wrażenie, że jest osobą, która może liczyć na zaufanie tej części kancelarii, która szuka szansy na spokojne funkcjonowanie – mówił "Rzeczpospolitej" o tej nominacji Komorowski.

Marszałek dodał, że pierwszym obowiązkiem Michałowskiego będzie przygotowanie uroczystości żałobnych i pogrzebowych. Tyle, że pracownicy kancelarii twierdzą, że nowy szef nie włączył się do przygotowań do ceremonii. - Pełnomocnictwa ze strony rodziny ma Jacek Sasin – opowiada „Rz” jeden z pracowników.

Według informacji gazety jeden z urzędników zwrócił uwagę Komorowskiemu, że obowiązki powinien przejąć wiceszef kancelarii Jacek Sasin, o którym wtedy było już wiadomo, że nie zginął w katastrofie. Podkreślał również, że nie ma urzędowego poświadczenia zgonu prezydenta, co jest warunkiem przejęcia jego obowiązków przez marszałka Sejmu.

BBN

W poniedziałek marszałek ogłosił, że Biurem Bezpieczeństwa Narodowego pokieruje gen. Stanisław Koziej, który był doradcą obecnego szefa MON Bogdana Klicha. Odszedł, bo nie zgadzał się z jego polityką. - Ważne jest też to, że generał bardzo cenił Aleksandra Szczygłę – komentuje gen. Roman Polko. Szczygło dotychczasowy szef biura również był na pokładzie samolotu TU-154. Koziej był także wiceministrem w rządzie PiS. Jest uważany za dobrego fachowca, ale politycznego oportunistę. Dziennikarz "Polska. The Times" Paweł Siennicki napisał w poniedziałek na Twitterze: Mail od kolegi z BBN "ludzie Komorowskiego rozbijaja sejfy" (pisownia oryginalna - przyp. M. M.'/>.

O tym, że mają nowego szefa, pracownicy BBN dowiedzieli się... z telewizji. Zarówno z nimi, jak i z pracownikami Kancelarii Prezydenta Komorowski nie zdążył się jeszcze spotkać.

IPN

Obowiązki tragicznie zmarłego prezesa Janusza Kurtyki przejął jego zastępca dr Franciszek Gryciuk. Pomagać mu będzie druga wiceprezes Maria Dmochowska, która jest byłą posłanką Unii Wolności i zaufaną Bronisława Komorowskiego. Już w sobotę rozeszły się pogłoski, że Dmochowska próbowała przejąć kierownictwo IPN, powołując się na swoje pełnomocnictwa.

W rozmowie z nami potwierdza to były szef krakowskiego IPN, prof. Ryszard Terlecki. Tę informację potwierdzają nam także inni pracownicy Instytutu, choć nie chcą, aby ujawniać ich nazwiska. - Jest czas żałoby, straciliśmy naszego prezesa, więc zignorowaliśmy te działania w pierwszej chwili, wiedząc, że naszym szefem jest teraz pan Gryciuk – tłumaczą.

Maria Dmochowska - Przyjechałam tak wcześnie do instytutu, bo kierowałam się odpowiedzialnością za wszystko. Jest jasne, że decyzje należą do kolegium – zaprzecza pogłoskom Dmochowska. Według obecnie obowiązującej ustawy najważniejszym ciałem w IPN jest Kolegium. Kadencja prezesa Kurtyki miała dobiec końca za kilka miesięcy. Na podpis prezydenta czekała nowelizacja ustawy o IPN. Całkowicie zmienia ona nie tylko funkcjonowanie instytutu, ale też sposób jego wyboru. Nie było wykluczone weto prezydenta wobec tej nowelizacji. Co więcej, według nieoficjalnych informacji Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski, który także zginął w katastrofie, planował skierować nowelizację ustawy o IPN do Trybunału Konstytucyjnego.

Obowiązki poległego w katastrofie prezesa NBP, Sławomira Skrzypka pełni jego zastępca Piotr Wiesiołek. Bronisław Komorowski zapowiedział, że nie będzie przyspieszał procedury powołania nowego prezesa. Szybko za to będzie powołany nowy Rzecznik Praw Obywatelskich. Na razie obowiązki zmarłego prof. Janusza Kochanowskiego przejął jego zastępca, Stanisław Trociuk.

Według nieoficjalnych informacji funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeszukali domy kilku ofiar katastrofy m. in. warszawskie mieszkanie Zbigniewa Wassermana.

mm/sks

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »