Eksperci podliczyli, że w Belgii 6 z 10 dorocznych świąt ma charakter chrześcijański. Tymczasem - jak tłumaczą - w zlaicyzowanym kraju mało kto jeszcze wie, co tak naprawdę świętuje się np. w dzień Wniebowstąpienia Pańskiego. Ponadto takie narzucanie katolickiego kalendarza świąt powoduje niesprawiedliwe traktowanie żydów czy też muzułmanów, którzy muszą brać urlop, by zgodnie ze swymi obyczajami obchodzić własne święta.

Propozycja ekspertów opiera się na zasadzie, by z dotychczasowego kalendarza ustawowo wolne pozostały te dni, kiedy świętują prawie wszyscy i które mają głównie świecki charakter. Są to: Nowy Rok 1 stycznia, Święto Pracy 1 maja, święto narodowe 21 lipca, rocznica zakończenia I wojny światowej 11 listopada i Boże Narodzenie 25 grudnia.

Do tej listy dorzucono trzy nowe „święta”, które miałyby być wolne od pracy: Dzień Kobiet (8 marca), Dzień Walki z Rasizmem (21 marca) i Światowy Dzień Różnorodności Kulturowej (21 maja).

TPT/PAP

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »