Minister Zdrowia Andrew Lansley zwrócił się już do Human Fertilisation and Embryology Authority o zgodę na powołanie do życia dziecka, które pochodziłoby od trójki biologicznych rodziców. Technika wykorzystująca między innymi klonowanie polega na wykorzystaniu DNA dwóch komórek jajowych od różnych kobiet, a opracowana została przez Newcastle University.
Minister zwrócił się do HFEA o powołanie specjalnej komisji, która oceniłaby, czy można – na potrzeby tego eksperymentu znieść obowiązujący w Wielkiej Brytanii zakaz klonowania. Grupa ma ocenić „bezpieczeństwo i skuteczność” nowej techniki. – Kiedy grupa przedstawi raport nadejdzie czas na ocenę, czy przepisy wykonawcze dotyczące klonowania będą mogły zostać uchylone – oznajmiła rzecznik ministra zdrowia.
- Jako lekarze mamy obowiązek leczyć choroby lub im zapobiegać. Obowiązek wymyślania nowych technik jest istotniejszy w przypadku chorób, na które nie ma dotąd leczenia – przekonuje Alison Murdoch, zwierzchnik departamentu medycyny reprodukcyjnej w Newcastle University.
Technika, która ma sprawiać, że na świat będą przychodzić zdrowie dzieci ma jednak jedną poważną wadę. Aby móc ją stosować trzeba zabijać inne dzieci. W dużym uproszczeniu polega ona bowiem na to, że powołuje się do życia dziecko. W pierwszym dniu jego życia zarodkowego usuwane jest z niego (co oznacza jego śmierć) DNA jego jądra, i przenoszone do kolejnej komórki jajowej, której własne jądro zostało odrzucone. W efekcie powstaje dziecko, które pochodzi od trójki rodziców. – Na razie nie jesteśmy gotowi, by przeprowadzić takie eksperymenty u pacjentów. Ale nauka rozwija się bardzo szybko – zapewnia Murdoch.
TPT/Reuters
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

