- Przyrost demograficzny w Polsce zacznie spadać. Jeśli nie podejmiemy szybkich działań, to w przeciągu kilkudziesięciu lat, może nas być 30-40 proc. mniej. To oznacza, że wzrost gospodarczy nie będzie możliwy, gdyż w przyszłości, tempo spadku urodzeń będzie zagrażało dochodowi państwa. Jest on iloczynem wzrostu zatrudnienia i wzrostu wydajności. Wzrost zatrudnienia nie nadgoni u nas wydajności – apelował prof. Wojciech Roszkowski twórca Instytutu Jagielońskiego
- W ramach kapitalizmu opiekuńczego, dobrym przykładem płynącym obecnie z Francji, jest sytuacja matki wychowującej dzieci, która może dzielić u pracodawcy etat na 3-4 części. Kobieta może pracować wtedy np. 2 godziny dziennie. Innym przykładem jest aktualna polityka Niemiec, którą przyjęto w 2007 r. Dzięki niej, dziecko stało się podmiotem gospodarki ekonomicznej. Wokół niego tworzy się tam koniunkturę gospodarczą, bo zwiększa konsumpcję. Dziecko to koło zamachowe gospodarki niemieckiej – mówił prof. Julian Auleytner, rektor Wyższej Szkoły Pedagogicznej Towarzystwa Wiedzy Powszechnej.
Ekonomista Rafał Antczak podkreślał, że szkoda, że polscy politycy nie słuchają ekonomistów, którzy mówią że przyszłość to rodzina i dzieci. Antczak uważa, że promowani są w Polsce bardziej ludzie starsi niż młodzi, a duże bezrobocie ludzi młodych przeszkadza zakładaniu rodziny. Są za to programy wspierające pracę ludzi starszych, np. 50 +, czy osoby, które są już na emeryturze. Młodzi, m.in z braku pracy po studiach - wybierają emigrację.
Na Węgrzech, które mają dziś ok 10 mln ludność, nastąpił tak mocny spadek urodzin, że populacja Węgrów zmniejsza się z tego powodu rocznie o 30-35 tys. obywateli. Wiktor Orban, demograficzną i prorodzinną politykę uznał za priorytet rozwoju Węgier. - Najważniejsze jest to, że zmieniła się filozofia podatkowa. Wychodzi się z założenia, że dziecko to nie jest koszt, ale wartość. Państwo nie ma prawa opodatkować wydatków i dochodów, które rodzice przeznaczają na wychowanie dzieci. Nie mówi się ulga podatkowa, tylko prawo rodziców do zatrzymania dla siebie sumy na wychowanie. Przy trojgu dzieci, ta oszczędność w portfelu, wynosi dziś w przeliczeniu na złotówki ok. 1500 zł. - mówiła zastępca ambasadora Węgier, Adrienne Koermendy.
Na Węgrzech powstaje też elastyczny system etatów dla kobiet wychowujących dzieci. Po porodzie, aby nie blokować rozwoju rodziny, umarzana jest im np. część zaciągniętych kredytów studenckich.
- Będziemy naciskać, aby partie polityczne podjęły odważną politykę prorodzinną – mówił Paweł Kowal, europoseł i prezes PJN. - Z badań, które zrobiliśmy wynika, że ponad 50 proc. Polaków jest gotowych do daleko posuniętych wyrzeczeń jeśli chodzi o reformę budżetu, pod warunkiem przekazania tych pieniędzy na politykę wobec rodziny. Kowal stwierdził, że polityka zagraniczna wobec Wschodu i polityka prorodzinna, to dwa główne nurty jego działań.
Podczas seminarium przedstawiona została ekspertyza Instytutu Jagiellońskiego pt. "Kryzys demograficzny RP: potrzeba skutecznej polityki rodzinnej". Seminarium patronowała Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w PE, Instytut Jagielloński i Teologia Polityczna.
Jarosław Wróblewski

