Gdy kobieta zapadła w śpiączkę po ataku serca, dziecko znajdowało się w jej łonie od 12 tygodni. Po kolejnych 22 urodziła zdrowe maleństwo. Od tego czasu niestety nie udało się jej wybudzić ze śpiączki, nie wiadomo też, czy uda się to kiedykolwiek.

- Nie chcieliśmy zostać posądzeni o eksperymentowanie na ludziach, chcieliśmy też uniknąć medialnej nagonki na dziecko – tłumaczy szef Kliniki Uniwersyteckiej w Erlangen, Matthias Beckmann. Lekarze nie podają do publicznej wiadomości żadnych informacji na temat ojca i samego dziecka.

 

sks/Dziennik.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »