Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów zdecydował się odrzucić wniosek obrony piosenkarki o umorzenie sprawy. – Brak cech przestępstwa w czynie jej przypisanym lub znikoma szkodliwość jej czynu – tłumaczyła mecenas Anna Lesiak. Taki wniosek sąd uznał za przedwczesny.
W trakcie procesu muszą zostać przesłuchani sama Doda oraz biegły językoznawca. Latem 2009 roku w wywiadzie prasowym Dorota Rabczewska, mówiąc o Biblii, stwierdziła, że "bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię", bo - jej zdaniem - "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła". Dopytywana, o kim mówi, dodała: "o tych wszystkich gościach, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie".
Po tych słowach zawiadomienie do prokuratury złożył przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszard Nowak. Zarzucił Rabczewskiej przestępstwo znieważenia przedmiotu czci religijnej i obrażenia uczuć religijnych m.in. chrześcijan i żydów. Drugie doniesienie złożył senator PiS Stanisław Kogut, który uważa, że piosenkarka przekroczyła dopuszczalne granice i powinna przeprosić wyznawców wiary katolickiej oraz judaizmu.
W sierpniu 2009 roku mokotowska prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, uznając, że wypowiedź Dody nie kwalifikuje się jako przestępstwo obrazy uczuć religijnych. Potem Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa uwzględnił zażalenie Nowaka na tę decyzję.
maj/Polskie Radio/Newsweek.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

