Doda mówiąc o Biblii, stwierdziła, że "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła". Wyjaśniła, że są to "goście, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie".

- "W związku z wypowiedziami prasowymi Pani Doroty Rabczewskiej, dotyczącymi autorów Biblii, Telewizja Polska podjęła decyzję o czasowym zawieszeniu współpracy z piosenkarką - oświadczyła w środę w reakcji na tę wypowiedź TVP. "Niedopuszczalne jest więc, aby w programach TVP występowały osoby, których publicznie głoszone opinie noszą znamiona wypowiedzi obrażających uczucia chrześcijan" - brzmi stanowisko TVP podpisane przez dyrektora biura zarządu TVP Wojciecha Bosaka.

Menedżerka Dody Maja Sablewska powiedziała, że odniesie się do sprawy po zapoznaniu się z oświadczeniem TVP.

Po wypowiedziach Dody o Biblii zawiadomienie do prokuratora generalnego złożył również w poniedziałek przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszard Nowak.

 

MaRo/Tvn24

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »