I, zdaniem rosyjskich duchownych, to właśnie za to, za walkę z gejowskim lobby i obronę czystości dzieciństwa została ona wciągnięta na listę objętych sankcjami rosyjskich polityków. Mowa o Elenie Mizulinie. - Ona w żaden sposób nie uczestniczyła w dyskusji o Krymie, ale odważnie broniła czystości dzieciństwa i występowała przeciw propagandzie gejowskiej, a poza tym jest gorącym zwolennikiem wiecznych, niezmiennych, moralnych wartości – mówi ojciec Wsiewołod Czaplin.
Oczywiście wypowiedzi te trzeba czytać z perspektywy poglądów ojca Czaplina, który konflikt o Krym rozpatruje z perspektywy walki cywilizacji chrześcijańskiej Rosji z nihilistyczną Europą. Ale, jeśli ma on rację, jeśli rzeczywiście deputowana nie brała udziału w debacie o Krymie, a wciągniętą ją na listę za obronę rodziny, to po raz kolejny pokazałoby to antychrześcijańskie nastawienie Baracka Obamy i Unii Europejskiej, którzy nie tracą żadnej okazji, by niszczyć moralność.
TPT/Interfax.ru
