Czy teorie Junga promują satanizm i okultyzm? - zdjęcie
12.01.21, 14:37fot. wikipedia.com/domena publiczna

Czy teorie Junga promują satanizm i okultyzm?

21

Teorie, na których opiera się dzisiejsza psychiatria i psychologia wyrastają niestety też i z nienaukowych spekulacji, które często mają bardzo demoniczne przesłanie. Warto o tym wiedzieć, szczególnie gdy współczesna psychologia ma władzę oddziaływania na nasze życie polityczne, popkulturę i marketing, a więc i gospodarkę.

Na łamach styczniowego numeru miesięcznika „Egzorcysta” ukazał się artykuł księdza profesora Aleksandra Posackiego, w którym ten znany demonolog opisał demoniczne przesłanie teorii Carla Gustava Junga. Zdaniem księdza profesora Posackiego Jung był gnostykiem i ezoterykiem. Teoria Junga ma głosić, że świętość to psychopatologia, a jedność z diabłem to droga do zdrowia psychicznego i osiągnięcia pożądanej doskonałości.

Według księdza profesora Posackiego Jung twierdził, że szatan to archetyp cienia, niezbędna część obrazu Boga uzupełniająca Jezusa, potrzebna, bo Bóg ma mieć rzekomo jasną i ciemną stronę – podobnie i człowiek ma mieć rzekomo jasną i ciemną stronę. Zło w teoriach Junga ma pochodzić od Boga i być naturalną koniecznością.

Ksiądz profesor Aleksander Posacki głosił, że zamiast wypędzać diabła egzorcyzmami, trzeba się z nim zaprzyjaźnić dzięki psychoterapii. Jung uważał, że egzorcyzmy są szkodliwe, bo integracja z szatanem jest drogą do zbawienia.

W opinii księdza profesora Posackiego Jung miał głosić, że archetyp cienia to prymitywna strona natury ludzkiej, której nie wolno tłumić czy wypierać. Wyparcie cienia ma być rzekomo sprzeczne z naturą nieświadomości, która dąży do pełni, czyli połączenia jasności i cienia. Świętość będąca odrzuceniem cienia jest dla Junga psychopatologią sprzeczną z naturą, wyparciem połowy naszej natury. Jung twierdził, że świadomość, by być zdrowa, musi zaakceptować archetyp cienia jako swoją naturę.

Dla Junga (w opinii księdza profesora Posackiego) nerwica to wywołane przez wyparcie napięcie świadczące o potrzebie zaakceptowania cienia. Wyparcie ma być „rodzajem na wpół świadomego i niezdecydowanego zezwolenia, aby rzeczy działy się same” (ucieczki od akceptacji własnych pragnień, ucieczki od nieprzyjemnych decyzji). Wyparcie takie powoduje nerwice. Stłumienie to zaś „świadomy wybór moralny” mogący spowodować „zmartwienia, konflikty, cierpienie”, ale nie nerwice.

Jak informuje w swoim artykule ksiądz profesor Posacki według Junga akceptacja przeciwieństw (w tym i cienia) „jest podstawą równowagi energetycznej w psychice”. Zdaniem Junga, gdy świadomie lub półświadomie (biernie) rezygnujemy z cienia, to ta utracona energia ze świadomości przechodzi do nieświadomości i tam ożywa. W nieświadomości wyparte kompleksy i archetypy „zaczynają żyć własnym życiem” i przechodzą do świadomości, objawiając się jako nerwice i psychozy.

W konsekwencji zdaniem księdza profesora Posackiego teorie Junga są więc całkowicie sprzeczne z chrześcijaństwem, które nakazuje całkowicie odrzucić zło, a nie je akceptować jako fragment swojej natury.

Ksiądz profesor Aleksander Posacki wcześniej temat teorii Junga poruszył w swojej pracy „Życie po śmierci”, w której stwierdził, że Jung inspirował się gnozą i „zredukował religie do zjawiska psychicznego uwarunkowanego świadomością” - dla Junga opętanie było wyrazem kompleksu, a szatan był symbolem kulturowym.

Ksiądz profesor Aleksander Posacki w rozmowie z Grzegorzem Górnym opublikowanej pod tytułem „Kuszenie dotyczy każdego” stwierdził, że promocją nawiązywania bliższych relacji z demonami jest też filozofia Junga. Jung postulował by zaprzyjaźnić się z cieniem, zasymilować, by uniknąć neuroz. Jung nie krył, że archetyp cienia utożsamia z demonem. Wychowany w rodzinie okultystów, od dziecka brał udział w praktykach okultystycznych. Miał demony za przewodników duchowych. Jego gnostyckie poglądy i mediumiczne praktyki doprowadziły go do zredukowania wymiaru duchowego człowieka do psychiki. Uznania „że wszelkie wierzenia, duchy, czy zjawiska okultystyczne to jedynie kompleksy i projekcje nieświadomości”.

Warto też dodać, że w pracy „Niebezpieczna psychologia” Anna Wasiukiewicz stwierdziła, że psychologia zorientowana na proces Arnolda Mindella rozwinęła teorie Junga o podświadomości, poprzez odmienne stany świadomości umożliwia pacjentowi rzekome dotarcie do treści w świecie duchowym. Terapia korzysta z „buddyzmu, taoizmu, […] szamanizmu afrykańskiego, wierzeń Aborygenów”, fizyki kwantowej, neurolingwistycznego programowania, kosmologii i mitologii. Teoria ta zakłada, że „wszystkie choroby ciała mają podłoże psychiczne” i że następuje zjawisko projekcji – przenoszenia symptomów choroby na inne osoby.

Podobnie nurt psychologi zwany radykalnym wybaczaniem autorstwa Colina Tippinga „odwołuje się do buddyzmu i do psychoanalitycznych teorii Junga”. Twórca tej teorii głosił, „że osoby, które krzywdzą innych, są tak naprawdę ich duchowymi nauczycielami”, i, że trzeba swoje cierpienie postrzegać jako naukę. Tipping negował istnienie osobowego Boga, dobra i zła, wszystko uważał za dobre, bo prowadzące do duchowego rozwoju. W terapii wykorzystuje się grę planszową „Satori”, która według graczy trafnie definiuje ich problemy, daje dobre rady, które zapewniają sukces. Celem terapii jest wyłączenie rozumu i poddanie się niezmiennej duchowej mocy mającej przynieść miłość.

 

Jan Bodakowski

Komentarze (21):

ukash2021.05.19 23:15
cyt. Ksiądz profesor Aleksander Posacki głosił, że zamiast wypędzać diabła egzorcyzmami, trzeba się z nim zaprzyjaźnić dzięki psychoterapii. ???
pp2021.01.13 10:52
"W opinii księdza profesora Posackiego Jung MIAŁ głosić" - gość od 60 lat NIE ŻYJE. Łatwo stwierdzić - głosił czy nie. Jeśli są takie zapisy w książkach - to głosił a jeśli nie ma - to nie głosił. Przecież nic więcej nie doda. Po co tryb przypuszczający?
W tak krótkim tekście2021.01.13 10:01
22 x Jung i 10 x Posadzki. I te zwroty: ma mieć, mają, wg którego, ma głosić, rzekomo, ma pochodzić, mieć rzekomą, miał, ma być, by być, musi, mogłaby, zdaniem, ... KTO TO KURNA PISAŁ!!!!
OJ2021.01.13 6:47
Pomieszanie z poplątaniem.
Olaf2021.01.12 23:48
"Ksiądz profesor Aleksander Posacki głosił, że zamiast wypędzać diabła egzorcyzmami, trzeba się z nim zaprzyjaźnić dzięki psychoterapii." - Czy autor przeczytał te swoje wypociny przed publikacją?
as2021.01.13 9:52
Autor pisze i publikuje, bez korekt. Taki widać styl. Słabe.
czekista2021.01.12 22:19
Ja sadze, ze wszystkich naukowcow a szczegolnie profesorow i roznych stojacych na piedestalach autorytetow nalezy okresowa badac pod wzgledem zdrowia psychicznego. Ale tylko przez psychiatrow przebadanych i zdrowych psychicznie.
Anonim2021.01.13 7:37
Dochodzimy tutaj do Quis custodiet ipsos custodes? Kto będzie badał tych psychiatrów?
Topek2021.01.12 22:13
Demonolog i egzorcysta. Ciekawe kiedy średniowieczny pis zaklasyfikuję tę specjalność oficjalnie jako zawód
pp2021.01.13 10:52
Już zakwalifikował - przecież PROFESOR!
Topek2021.01.12 21:56
Całe rozmyślanie o duchowości to tylko teorie i opinie nie oparte na żadnych dowodach, więc po co to komu jak i tak cała wiara prowadzi donikąd
Skrzypek na dachu2021.01.12 21:12
Jestesmy jak dzieci w mgle . Pan Profesor Carl Gustav Jung to jeden z najwybitniejszych naukowcow XXego wieku .
opty2021.01.13 5:12
Jak kostucha zajrzy Ci w oczy, nie będziesz się modlił Ojcze Nasz.....????????
Skrzypek na dachu2021.01.13 12:28
Pan Jezus jest Zbawiciel i najprawdziwszym Mesjaszem naszym dlatego nie musimy sie bac zadne strachy na Lachy .
Zosia2021.01.14 21:44
Nie kłam! Jedynym prawdziwym zbawicielem jest Tata Muminka i błogosławiona Mama Muminka. każdy kto twierdzi inaczej obraża moje uczucia religijne i najzwyczajniej kłamie!
Anonim2021.01.12 17:25
To wyłączanie rozumu chyba najbardziej znamienne.
mariusz2021.01.12 16:19
cyt; "Ksiądz profesor Aleksander Posacki głosił, że zamiast wypędzać diabła egzorcyzmami, trzeba się z nim zaprzyjaźnić dzięki psychoterapii". Bodakowski co ty tutaj wypisujesz!?
Pato-ateiści, pato-trolle2021.01.12 15:46
Czym się taki/taka charakteryzyje? Arogancją. Że NIE musi niczego wyjaśniać, bo wszystko jest proste, jak przysłowiowe, pierrdolenie, ale kiedy już "wyjaśnia" robi to ... Pato-ateista ma najwięcej "wiedzy" n.t. teologii, najlepiej wie co ma KK robić, a czego nie. - - - Oskarżają wierzących, m.in. o fanatyzym, o fantazje, ale czy w rzeczywistości można z ateistą SPOKOJNIE prowadzić dyskusje? Ateiści mylą dwa fundamentalne pojęcia, zresztą nie tylko oni, ale i inni opętani ideologią, fanatyzmem, tj. NIE odróżniają opinii od faktu. - - - Pato-ateista to pato-troll patologicznie poyebany s k u r w y s y n żyd. - - - W angielskim są na to określenia: condescending, patronizing, tj. przemawia z wyżyn do maluczkich. Okazuje się sam/-a maluczkim.
Anonim2021.01.12 15:23
Najlepszym psychologiem zawsze był ksiądz! A później miał haki na całą wieś. I płacili mu krocie by nie usłyszeć o sobie z ambony. Biznes się musi kręcić!
Anonim2021.01.12 15:01
Dopiero wtorek, a na frondzie już lolcontent
Po 11 ...2021.01.12 14:58
Pewnych rzeczy nie sposób skomentować. Jak pisać gdy ręce opadły i zwisają dwa piętra niżej? Dodam tylko (pisząc nosem), że to ten demolog tak demolog :)) który popełnił dzieło: Harry Potter i okultyzm: "magiczna" wyobraźnia czy realistyczna magia?, wyd. Fenomen - Arka Noego i Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne 2006