Vromman mówi o sobie "low impact man". Bo udało mu się doprowadzić do tego, że on i jego gospodarstwo emituje aż o 80 proc. mniej dwutlenku, niż statystyczny mieszkaniec Unii.

W tym celu inżynier z Gandawy sam uszczelnił sobie dom, wymienił okna oraz dach, a w mieszkaniu obniżył temperaturę z 22 na 18 stopni Celsjusza. Umieścił w nim również rower, którym produkuje prąd. Według Vrommana, pedałując można jednocześnie pracować przy komputerze i oglądać telewizję, przy czym nie zużywa się żadnej energii z zewnątrz. Do picia, gotowania i mycia Belg korzysta z wody deszczowej. Gromadzi ją w specjalnym zbiorniku przed domem.

Żywienie to bodaj najpoważniejsze wyzwanie. Dokładnie selekcjonuje wszystko to, co je. Najważniejsze jest dla niego pochodzenie nabywanych produktów. Tłumaczy to na przykładzie jabłka i truskawki. Odpadają te, które oferowane są zimą, bo są transportowane samolotem, który spala ogromne ilości paliwa.

Vromman stara się jeść jak najmniej mięsa. Według Vrommana mięsa należy jeść jak najmniej, bo bydło i inne zwierzęta hodowlane są karmione soją i kukurydzą, a te uprawiane są na polach wykarczowanych po Puszczy Amazońskiej.

Podczas zakupów stara się kupować nie posiadające opakowań. Porusza się najczęściej rowerem i nigdy nie wsiada do samolotu. Uważa, że samolot zużywa zbyt wiele paliwa. Podaje przykład lotu z Brukseli do Nowego Jorku, w czasie którego samolot zużywa tyle samo paliwa, ile przypada oleju opałowego na jednego mieszkańca Belgii przez rok.

Najnowszym pomysłem Belga jest powrót do żony, z którą rozwiódł się 10 lat temu. Mówi, że żyjąc razem wszystkiego zużywa się dwa razy mniej i jest to dobre dla środowiska.

Steven Vromman stał się gwiazdą, znaną w całej Belgii. Wydał książkę, był bohaterem trzech reportaży telewizyjnych oraz dwóch filmów. Ostatnio, przed szczytem klimatycznym w Kopenhadze, krytykował światowych przywódców, bo uznaje, że o wiele za mało robią dla walki z globalnym ociepleniem i poprawy stanu środowiska naturalnego.

 

MiWi/dziennik.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »