04.04.16, 12:40

Czy premier Beata Szydło zatrzyma kryzys demograficzny?

"Polska stanie się krajem starych i biednych ludzi"- zauważa ekspert Ośrodka Analiz Strategicznych. Krzysztof Rak zwraca również uwagę, że odnoszący sukcesy rządowy program 500+ (do północy z soboty na niedzielę złożono przez Internet 170 tys. wniosków) został wprowadzony dosłownie w ostatniej chwili. Przyszłość społeczeństwa polskiego zależy bowiem od kobiet urodzonych w okresie wyżu demograficznego lat 80., które za kilka lat ukończą 40. rok życia.

Krzysztof Rak w swoim artykule na Onecie rozważa różne aspekty wprowadzenia programu 500+. Wszystko zależy od potrzeb i reakcji rodzin. Świadczenie może okazać się za niskie, może też trzeba będzie rozszerzyć rządowy program wspierania rodzin o te z jednym dzieckiem.

„W 2050 r. liczba ludności Polski wyniesie 33 mln 951 tys. W porównaniu do stanu w roku bazowym 2013 oznacza to zmniejszenie liczby ludności o 4,55 miliona tj. o 12%. Oprócz ujemnego przyrostu naturalnego, będziemy obserwować dalsze niekorzystne z zmiany w strukturze ludności według wieku oraz zmniejszanie się liczebności kobiet w wieku rozrodczym. Osoby w wieku 65 lat i więcej życia będą stanowiły prawie 1/3 populacji, a ich liczba wzrośnie o 5,4 miliona w porównaniu do 2013 r.”- mówią prognozy ZUS z roku 2014. Krzysztof Rak, odnosząc się do nich, przypomina, że kryzys demograficzny pociągnie za sobą również katastrofę ekonomiczną- coraz mniej osób będzie zarabiać na emerytury, renty i składki NFZ. Kryzys demograficzny pogłębia również emigracja zarobkowa młodych Polaków.

Pierwsze symptomy kryzysu demograficznego w Polsce, według eksperta, mogliśmy zaobserwować już u progu XXI wieku- ok. 2001 roku liczba narodzin w naszym kraju zrównała się z liczbą zgonów. W kolejnych latach zdarzało się, że liczba zgonów przewyższała liczbę urodzeń żywych. " Jeszcze w na początku lat 80. XX w. rocznie rodziło się 700 tys. dzieci., a 20 lat później – mniej niż 400 tys."- wskazuje przyczynę Rak. 

Ekspert Ośrodka Analiz Strategicznych przypomina, że społeczeństwo może długo udawać, że nie dostrzega katastrofy demograficznej, zauważalne są dopiero jej skutki, co następuje po ok. 30 latach, czyli w następnym pokoleniu. Przyczyną tego według Raka jest także fakt, że zarówno społeczeństwa, jak i politycy, nastawieni są na życie "tu i teraz", a nie interesuje ich przyszłość.

Źródło: Onet.pl

 

 

Komentarze

anonim2016.04.4 12:58
Jakoś z tych rozważań to nie wynika. Co ciekawe przy okazji reklamy programu 500+ oglądałem dziesiątki czy nie setki rozmów z rodzicami i wszyscy mówoli jaka to fajna sprawa, pomoc ich dzieciom i co kupią za te 500, ale ani jedna osoba nie stwierdziła że zdecyduje się na powiększenie swojej rodziny.
anonim2016.04.4 13:26
Aby odwrócić implozję demograficzną jest tylko jeden sposób Okrutny, ale to jak konieczna operacja bez znieczulenia Należy ZBANKRUTOWAĆ ZUS. jeśli ludziom zajrzy w oczy prawda, że TYLKO własne dzieci są nadzieją na starość (w połączeniu z brakiem tego morderczego podatku na ZUS) wtedy postarają się z automatu o czwórkę minimum. ZUS i tak zbankrutuje, tylko pytanie czy nie pociągnie na dno resztek narodu... Czy do kogoś dociera, że aby uratować Polskę (i inne kraje) kobiety MUSZĄ rodzic po średnio CZWORO dzieci? Że troje to ZA MAŁO? Inaczej zaleją nas ludy południa i zamkną w rezerwatach mordując opornych.
anonim2016.04.4 14:51
albo słońce mi wypaliło mózg albo końcu napisałeś coś mądrego bo zgadzam się z tobą. Jakbym nie płacił Zus to stać mnie by było na co najmniej 3 dzieci.
anonim2016.04.4 19:14
"Czy Beata Szydło zatrzyma kryzys demograficzny?" Od razu wyjaśniam - nie zatrzyma. Wyjaśniam też, że powinno być napisane "powstrzyma", ale to już drobnostka, bo na Frondzie byle co jedzą i byle co piszą.