Czy neoendecy i Nowa Prawica szkolili się w Rosji? - zdjęcie
08.12.14, 10:57

Czy neoendecy i Nowa Prawica szkolili się w Rosji?

13

Litewska prokuratura wkroczyła w asyście policji do rosyjskojęzycznych szkół w Wilnie. Okazuje się, że placówki te wysyłają uczniów na paramilitarne obozy w głąb Rosji. Dzieci są tam indoktrynowane i przechodzą szkolenie wojskowe.

Przeszukanie szkół ma związek z toczącym się w tej sprawie śledztwem. Jak na razie nikomu nie postawiono jeszcze żadnych zarzutów.

Dyrekcja jeden ze szkół uważa, że to, co robią uczniowie w swoim wolnym czasie, jest ich prywatną sprawą. Podkreśla, że uczniowie wyjechali wprawdzie z nauczycielem pochodzącym z Rosji, ale pochodzącym z rodziny mieszkającej od trzech pokoleń na Litwie.

Władze innej szkoły wskazują jednak, że przeczuwały, iż cała sprawa może nie spodobać się opinii publicznej. Dlatego zachęcały uczniów, by nie chwalili się specjalnie swoimi wyjazdami do Rosji.

Litewskie media już w październiku informowały, że uczniowie z kilku wileńskich szkół wyjeżdżali do Rosji na obóz paramilitarny Sojuz 2014. Zdjęcia z ich pobytu w obozie umieszczano w mediach społecznościowych oraz w rosyjskich serwisach wojskowych i paramilitarnych.

Sojuz 2014 był w istocie finansowany przez rosyjskie resort obrony. Jako instruktorzy byli tam zatrudnieniu funkcjonariusze rosyjskich służb specjalnych i agencji GRU oraz FSB.

Dzieci były na obozie uczone podstaw walki, taktyki wojskowej i posługiwania się bronią. Po powrocie do kraju miały propagować rosyjską kulturę, kultywować rosyjskie święta i uroczystości.

Litewskie media wskazują, że obozy „Sojuz” mają wyłonić dobrze rokujących rekrutów, którzy mogliby zasilić skład rosyjskich akademii, na przykład Riazańskiej Wyższej Szkoły Dowódczej Wojsk Powietrznodesantowych generała armii W. F. Margiełowa.

Litwa ma więc do czynienia z bezpośrednią próbą budowy rosyjskiej V kolumny. Polska prokuratura powinna ustalić, czy podobne szkolenia w Rosji przechodzili w ostatnich latach działacze Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej i innych powiązanych z nimi organizacji. Dlaczego? Gdyż w kontekście ostatniego włamania się hakerów na konto proputinowskiego ideologa Aleksandra Dugina jest pewne, że polscy neoendecy utrzymują kontakt z propagandzistami rosyjskimi. Hakerzy ujawnili m.in. adresy mailowe z których wynika, że istniała korespondencja bądź spotkania z Duginem takich Polaków jak: Roman Giertych; Mateusz Piskorski (były poseł Samoobrony), Leszek Sykulski (założyciel Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego i wydawca dziennika internetowego Geopolityka.net), Przemysław Sieradzan (Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych) oraz działacze radykalnej „prawicy”: Ronald Lasecki i Jarosław Tomasiewicz*.

Wiele jest także znanych postaci z zagranicy: to między innymi lider węgierskiej radykalnej partii Jobbik, współpracującej blisko z polskim Ruchem Narodowym; premier Węgier Wiktor Orban; były premier Rumunii Adrian Năstase, były prezydent tego kraju Ion Iliescu – i wielu innych zarówno postkomunistów, jak i działaczy radykalnej prawicy. Cała lista ujawniona przez hakerów dostępna po rosyjsku TUTAJ.

Zasadne zatem wydaje się przypuszczenie, pojawiające się w internecie, że podobne szkolenia w Rosji i Białorusi przechodzili, od co najmniej dekady, polscy aktywiści neoendeckich i zarazem prorosyjskich organizacji oraz Nowa Prawica. Jeśli tak było naprawdę, to polska opinia publiczna powinna się o tym dowiedzieć.

Tadeusz Grzesik

*OŚWIADCZENIE: Uprzejmie informuję, że nie jestem prorosyjski, nie jest działaczem politycznym żadnego ugrupowania, nigdy nie korespondowałem z Duginem. Mój adres w jego bazie adresowej mógł znaleźć się, gdy zbierałem informacje na temat eurazjatyzmu. Zajmuję się bowiem naukowo badaniem skrajnych ruchów i ideologii (w tej roli występowałem na łamach "Nowego Państwa", "Naszego Dziennika" i "Frondy".

Komentarze (13):

anonim2014.12.8 11:13
Panie Grzesik, daj pan spokój z deprecjonowaniem Narodowców! Na bazie artykułu o Litwie i dętemu ujawnieniu przez hakerów adresów mailowych próbuje pan coś ukręcić. Idąc pana tokiem myślenie, to może trzeba sprawdzić czy na szkoleniach w Rosji nie brali udziału posłowie PiS, bo mieli kontakt z Giertychem? Itd...., pokombinuj pan, to połową Polski zajmie się prokuratura. Narodowcy są również formacją, która chce mocnej Polski, nie tylko PiS!
anonim2014.12.8 11:20
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3270 "... Obok tego podziału, który coraz bardziej nabiera klasowego i - jak powiedzieliby marksiści-leniniści - „antagonistycznego” charakteru, Polacy dzielą się też politycznie na trzy stronnictwa. Mamy tedy Stronnictwo Ruskie, Stronnictwo Pruskie i reaktywowane właśnie Stronnictwo Amerykańsko-Żydowskie. W następstwie emocjonalnego wzburzenia po ostatnich wyborach, wyszły na jaw zamysły serc wielu, między innymi rąbka tajemnicy uchylił pan prezes Jarosław Kaczyński oznajmiając, że „najbardziej i konsekwentnie prorosyjską” partią i to „od lat” jest w naszym nieszczęśliwym kraju Polskie Stronnictwo Ludowe. Okazuje się, że Dawid Wildstein, wysługujący się za pieniądze pana Tadeusza Grzesika dla „portalu poświęconego” Fronda, jak zwykle się myli, przypisując przynależność do Stronnictwa Ruskiego Ruchowi Narodowemu i Kongresowi Nowej Prawicy. Skoro sam pan prezes Kaczyński wskazuje na PSL jako Stronnictwo Ruskie, to „Frondzie” nie wypada zaprzeczać. Co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie - głosi popularne porzekadło. Winą Ruchu Narodowego i KNP jest to, że podjęły działalność polityczną nie tylko bez pozwolenia pana prezesa Kaczyńskiego, ale w dodatku działalność tę traktuje on jako zagrożenie dla monopolu na patriotyzm, który pan prezes Kaczyński dzierżawi być może już od porozumienia w Magdalence w roku 1989. O ile bowiem taki KL-D od razu poszedł na kolaborację z Niemcami - co niedawno ujawnił pan Paweł Piskorski, ze znajomością rzeczy opowiadając, jak to niemiecka CDU futrowała gotówką naszych „liberalnych demokratów” - i nawet kiedy zmienia sztandary, to zawsze odczuwa pociąg do zdrady i zaprzaństwa, o tyle pan prezes Kaczyński, nawet jeśli zmienia sztandary, to dzierżawy monopolu na patriotyzm strzeże jak źrenicy oka. W tej sytuacji nie mamy trudności ze wskazaniem Stronnictwa Pruskiego. To oczywiście Platforma Obywatelska, powstała również przy udziale generała Gromosława Czempińskiego, który w tym celu musiał odbyć wiele rozmów i bliskich spotkań III stopnia. Wreszcie Stronnictwo Amerykańsko-Żydowskie. Na trop naprowadza nas tutaj bezwarunkowe zaangażowanie na rzecz Izraela, demonstrowane nie tylko przez Frondę, jak i „Gazetę Polską”, stanowiące zaplecze medialne Prawa i Sprawiedliwości, ale również ostatni foedus, jaki PiS zawarł z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Na pozór SLD pozostaje w stosunku do PiS na antypodach - ale nie zapominajmy, że przewodniczący SLD Leszek Miller jest również starym kiejkutem - i to jest owo iunctim, które nie tylko pozwala zrozumieć ów zaskakujący foedus, ale również - przynależność SLD wraz z PiS-em do Stronnictwa Amerykańsko -Żydowskiego. Kiedyś Leszek Miller służył Moskwie, ale gdy sojusze się odwróciły, również i on przeszedł na jasną stronę Mocy. Czyż nie ze względu na zaostrzanie się tego politycznego podziału podczas ostatnich wyborów samorządowych wystąpił tak daleko idący brak koordynacji, że Państwowa Komisja Wyborcza przez cały tydzień nie wiedziała, co właściwie ma ogłosić, żeby było dobrze i gdyby szczęśliwie nie zdarzyła się awaria systemu informatycznego, to musiałaby ją chyba wymyślić? I na tle tego właśnie emocjonalnego wzburzenia spowodowanego niedostatkiem koordynacji wystąpił kolejny podział między Polakami - na tych, którzy nie wierzą w żadne fałszerstwa wyborcze i na tych, którzy w nie wierzą. Do tych pierwszych należy np. pan prof. Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego, który po audiencji u pana prezydenta Komorowskiego nabrał niezłomnego przekonania, że żadnych fałszerstw wyborczych być nie mogło - chociaż niezawisłe sądy nie zdążyły jeszcze rozpatrzyć ani jednego protestu wyborczego. Mamy w związku z tym dwie możliwości: albo pana prof. Rzeplińskiego wspierają proroctwa lub jakiś inny rodzaj wiedzy apriorycznej, albo że podczas audiencji u pana prezydenta, za jego pośrednictwem otrzymał jakieś kategoryczne rozkazy. Rzecznikiem tych drugich jest oczywiście pan prezes Jarosław Kaczyński, który nawet zapowiedział na 13 grudnia potężny marsz protestu „przeciwko temu, co się stało”. Wprawdzie Platforma Obywatelska bije na alarm, że może to doprowadzić do „niszczenia mienia” i nawet jeszcze gorszych następstw, ale to chyba takie strachy na Lachy, bo wcześniej, karcąc samowolnych demonstrantów w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej, pan prezes Kaczyński oświadczył, że „nie możemy się zgodzić na zmianę ustroju”. Jak wiadomo, ustrój ten został ustanowiony przez generała Kiszczaka wraz z gronem osób zaufanych w Magdalence, więc okazuje się, że mimo tylu podziałów, zawsze jest jakiś punkt, w którym Polacy potrafią się porozumieć. Stanisław Michalkiewicz
anonim2014.12.8 11:23
Czy zatem, idąc tropem "myślenia" Pana redaktora Grzesika, odbył on, wraz z resztą redakcji Frondy, szkolenie w Tel-Aviv-ie ?
anonim2014.12.8 12:23
"katolicka" Gazeta Wyborcza. Kłamiecie strasznie a potem dziwicie się że młodzież nie chce chodzić do kościoła i odsuwają się od Boga jak wy zamiast zajmować sie sprawami duchowymi zajmujecie sie polityką. Żal mi was i będę sie za was modlił.
anonim2014.12.8 12:35
@CzęstochowskiPoeta Gimbostażyści portalu gazeta.pl chyba nie załapali się na to szkolenie, bo poziom niektórych artykułów tam zamieszczanych nie jest o wiele wyższy od frondowych.
anonim2014.12.8 12:53
@Częstochowski, nie pleć w kółko o polszczyźnie, ortografii itp. To jakaś obsesja.
anonim2014.12.8 13:11
Kolejny głupi paszkwil Frondy. Na liście którą rzekomo skradziono z komputera Dugina, nie występuje żadna osoba będąca członkiem ruchu narodowego i KNP. Nawet gdyby tak było to jeszcze niczego nie dowodzi, bo nie ma nic złego w korespondowaniu z Duginem. Roman Giertych nie jest od dawna członkiem ani Młodzieży Wszechpolskiej ani ONR ani nawet LPR, co więcej jest on skonfliktowany z tymi środowiskami. Aby udowodnić zdradę czy działanie na szkodę Rzeczpospolitej Polskiej, należałoby ujawnić treść tej korespondencji. Polska prokuratura powinna sprawdzić czy Pan Tadeusz Grzesik jest zdrowy psychicznie, bo to co wypisuje to nikczemne insynuacje.
anonim2014.12.8 13:19
Z tego co wiem to Państwowa Komisja Wyborcza szkoliła się w Rosji!
anonim2014.12.8 13:37
Popieram. HIENA i to nie roku tylko dziesięciolecia !!
anonim2014.12.8 13:47
Czy Pan Tadeusz Grzesik szkolił się w Rosji ?
anonim2014.12.8 14:01
Fronda .... chyba gorsze głupoty ostatnio wypisuje n.t. Nowej Prawicy i prezesa niż Onet.
anonim2014.12.8 14:24
@Redakcja Frondy-Nie jestem sympatykiem Narodowców, czy KNP, ale powiązanie śledztwa toczącego się na Litwie z tymi ugrupowaniami to gruba przesada.
anonim2014.12.8 17:05
Michalkiewicz ma rację, jak zwykle.