W programie „W punkt” na antenie Telewizji Republika ujawniono wczoraj nagrania, na których funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa zapowiadał zabójstwo dziennikarza Piotra Nisztora. Chodzi o szefa grupy ochraniającej wicepremiera i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Portal Niezależna.pl skierował w tej sprawie pytania do SOP. W odpowiedzi przekazano, że wobec funkcjonariusza „były prowadzone znacznie wcześniej czynności służbowe”.
- „Informujemy, że SOP nie był w posiadaniu materiałów dziennikarskich, zawierających groźby funkcjonariusza SOP wobec jednego z dziennikarzy. W związku z powzięciem tych informacji SOP dzisiaj złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa”
- czytamy.
Zaznaczono, że „oficer został odsunięty od obowiązków 26 października 2025 roku - po powzięciu informacji przez SOP o złożeniu na funkcjonariusza doniesienia na policję przez byłą partnerkę”.
- „W tej sprawie podjęto czynności wyjaśniające. W związku z kolejnymi informacjami dotyczącymi funkcjonariusza, które trafiły do Służby Ochrony Państwa, Komendant SOP płk Tomasz Jackowicz w dniu 2 lutego 2026 r. wszczął postępowanie dyscyplinarne i zawiesił funkcjonariusza w czynnościach służbowych. Podstawą tych decyzji było naruszenie zasad etyki poprzez możliwe ujawnienie danych wrażliwych funkcjonariuszy oraz osób ochranianych”
- dodano.
Niezależna.pl zaznacza, że „SOP złożyła zawiadomienie dziś, choć o sprawie musiała wiedzieć wcześniej - chociażby w świetle pytań skierowanych w ostatni piątek przez red. Piotra Nisztora”.
