Gen. Roman Polko bezlitośnie o islamistycznym zagrożeniu - zdjęcie
11.09.18, 12:30By Mike Goad [Public domain], via Wikimedia Commons

Gen. Roman Polko bezlitośnie o islamistycznym zagrożeniu

Dziś mija siedemnaście lat od wielkiej tragedii, która wstrząsnęła całym światem. Mowa o ataku terrorystycznym na World Trade Center. O tym, czy współcześnie jesteśmy bezpieczni i co zmieniło się przez te kilkanaście lat, opowiedział gen. Roman Polko. 

W rozmowie z "Wprost" były doradca ministra spraw wewnętrznych do spraw zwalczania terroryzmu wskazuje, że 11 września 2001 r. to "zakręt w historii", dzień, w którym terroryzm pokazał swoje nowe oblicze: "przemocy stosowanej w celu zastraszenia na światową skalę". 

"Pod koniec 2005 roku dość często otrzymywaliśmy od zaprzyjaźnionych służb informacje o możliwości wystąpienia realnego zagrożenia na terenie naszego kraju"-ujawnił były dowódca GROM. Mimo to, Polsce udało się uniknąć aktów terroru. Przyczynę Polko upatruje w jedności kulturowej i spłecznej naszego kraju. 

"W krajach europejskich, w których dochodziło do zamachów terrorystycznych, okazywało się, że przeważnie dokonywali ich potomkowie – w pierwszym czy nawet drugim pokoleniu – imigrantów, którzy choć są obywatelami np. francuskimi czy niemieckimi, odczuwają frustrację bo czują się gorsi od rdzennych Francuzów czy Niemców"-wskazuje rozmówca "Wprost". Jak tłumaczy, potomkowie imigrantów mają poczucie gorszego startu w życiu, niesprawiedliwości, szklanego sufitu oddzielającego ich od rdzennych Europejczyków. 

"Europa miała dać im równe szanse, a są getta i praca za najniższą stawkę. Ich rodzicom to wystarczało, ale im – już nie. To oni wpadają w rekrutacyjne sidła ISIS i wchodzą na ścieżkę terroru. Gdy jednak przyjrzy się bliżej ich biografiom widać, że jihad jest pretekstem do zemsty za nieudane życie"-ocenił generał Roman Polko. Były wojskowy wskazuje, że choć zagrożenia klasycznym terroryzmem są statystycznie niewielkie, świat islamu rejestruje wszelkiego rodzaju antymuzułmańskie wystąpienia. Mogą one być nawet bardziej ryzykowne stacjonowanie kontyngentów wojskowych danego kraju np. Afganistanie. Zdaniem rozmówcy "Wprost", nie można bagatelizować zagrożenia konwencjonalnym terroryzmem w Polsce. 

"Antyislamskie hasła wykrzykiwane przez polskich kiboli jednego z klubów piłkarskich były relacjonowane przez Al-Jazzirę"-zauważa Polko. 

Współczesne wyzwania dla służb zajmujących się bezpieczeństwem to przede wszystkim cyberterroryzm i "operacje informacyjne połączone z niekonwencjonalnymi działaniami małych oddziałów sił czy służb specjalnych". W ocenie generała, właśnie takie hybrydy, które łączą stare i nowe zagrożenia są obecnie kluczowym wyzwaniem dla państw oraz podmiotów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ich obywateli. 

yenn/Wprost.pl, Fronda.pl