Jak donosi PAP za australijskim serwisem informacyjnym news.com.au, półki w tamtejszych supermarketach straszą pustką. Brakuje pracowników i nie działają prawidłowo łańcuchy dostaw. A wszystko przez Covid-19.
Jak podaje australijski portal, problem problem wynika z braku pracowników, u których stwierdzono Covid-19, ale także pracownicy, którzy mieli chociażby kontakt z osobą zakażoną nawet bez wykonywania testu, także nie mogą pójść do pracy.
Podobna sytuacja miała już miejsce w Sydney w szczytowej fazie lockdownu we wrześniu ubiegłego roku. Obecnie dotyczy to całego kraju. Braki dotyczą także pozostałych ogniw łańcucha dostaw - pracowników dystrybucji i kierowców ciężarówek.
- Obywatele wyrażają swoje niezadowolenie sytuacją w mediach społecznościowych, w których komentują braki towarów w sklepach i martwią się o to, jak sytuacja będzie wyglądać w niedalekiej przyszłości – czytamy na portalu TVP Info.
Z uwagi na braki pracowników w całym kraju i różnych branżach, rząd Australii w zeszłym tygodniu definicję bliskiego kontaktu. Skrócono także kwarantanny z 10 do 7 dni.
Nowa Południowa Walia pozwala już także na powrót do pracy osoby przebywającej w kwarantannie w przypadku, gdy zostanie to uznane za niezbędne.
mp/pap
