"Gazeta Wyborcza" jest po niedawnych wyborach parlamentarnych zagubiona. Nie, żeby wcześniej było inaczej - ludzie wykorzenieni z polskiej tradycji i każdego dnia głoszący hasła zupełnie przeciwne polskości opartej na wierze katolickiej, siłą rzeczy są życiowo poważnie zagubieni. Teraz jednak redaktorzy z Czerskiej zgubili nawet swoją ideologiczną rewolucyjną ścieżkę.
Skąd ten wniosek? Otóż jeden z nich, pan Maciej Samcik, napisał na Twitterze co następuje: "Są takie chwile, kiedy można zatęsknić za ministrem Ziobro. Prokurator dzwoni do kolesia i go prosi, żeby...", co redaktor opatrzył linkiem do artykułu w "GW" opisującym sprawę Piotra Kaszubskiego, oskarżonego o szereg oszustw, ale swobodnie poruszajacego się po kraju. Co więcej dzwoni do prokuratorów, którzy prowadzą śledztwo w jego sprawie.
Cóż, nas to nie zaskakuje. Od dawna wiemy, że stan polskiego wymiaru sprawiedliwości jest zatrważający. Pan Samcik jednak, będąc redaktorem gazety tak gorliwie wspierajacej status quo reprezentowany przez Platformę Obywatelską, powinien reagować trochę spokojniej. Bo żeby na pomoc wzywać zaraz złego ministra Ziobrę? Toż to się, redaktorze z Czerskiej, w pale nie mieści...
kad
