Co pewien czas dowiadujemy się o kolejnym kuriozalnym przykładzie prześladowania chrześcijan w Wielkiej Brytanii. Na razie na szczęście nie są zabijani za swoją wiarę, ale i tak wrogość wobec nich przyjmuje przykre postaci.

Kolejne przypadki zszokowały posła PiS, Arkadiusza Czartoryskiego. - Jeszcze klika lat temu Anglicy byli syceni różnymi filmami o tym, że Boga nie ma (Kod Leonarda da Vinci i inne), potem stowarzyszenia ateistów przeprowadziły kampanie reklamowe (na przykład na autobusach miejskich Londynu), by wreszcie w ostatnim roku rozpocząć prześladowania chrześcijan w Wielkiej Brytanii – pisze polityk na swojej stronie internetowej. I wymienia przykłady dyskryminacji, m.in. matki zastępczej, która straciła pracę po tym, jak jej podopieczna przeszła z islamu na chrześcijaństwo, zawieszenie Chrześcijańskiego Związku Studentów na jednej z uczelni, gdyż nie chciał przyjmować w swe szeregi innowierców, oraz stewardessy wyrzuconej z linii lotniczej za noszenie na szyi krzyżyka.

- Potęga wyspiarzy z ostatnich setek lat była niekwestionowana. Wielka Brytania była krajem, który dokonał niesamowitej ekspansji cywilizacyjnej na wszystkie kontynenty – pisze Czartoryski. - Tymczasem na marginesie wielkich współczesnych wyzwań (kryzys, terroryzm, nowa "religia" zwana globalnym ociepleniem) Wielka Brytania przejawia skłonności do samodestrukcji – dodaje poseł.

Ciekawe, czy także wyspiarze zauważą tę tendencję, zanim będzie za późno.

 

sks/czartoryski.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »