"Właśnie przedwczoraj zobaczył pan w Warszawie, że nie jesteśmy sami, że Polska jest playmakerem, jest rozgrywającym - przynajmniej w skali regionu. 16 ministrów spraw zagranicznych..." - odpowiedział wiceszef PE, europoseł Ryszard Czarnecki, na pytanie Roberta Mazurka w RMF FM o to,czy Polska jest w UE sama.

"Na pewno Polska stała się punktem odniesienia w ramach naszego regionu - i to gdy chodzi o azymut bałtycki, gdy chodzi o V4 - Grupę Wyszehradzką. Bałtów nie było na tym szczycie, bo to był szczyt - można powiedzieć - Europy Środkowo-Wschodniej i Południowo-Wschodniej..." - dodał polityk.

Czarnecki mówił także o sporach wokół Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzając, że ma nadzieję, iż ta "opera mydlana" dobiega już końca. "Myślę, że powoli ta opera mydlana już dobiega końca. Myślę, że TK - mówię to z perspektywy kogoś, kto jest wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego - będzie zajmować coraz mniej uwagi i czasu tutaj w Brukseli" - powiedział.

"Prezes Trybunału stał się politykiem pełną gębą. Nie wiem, czy taką gombrowiczowską gębą, ale pełną. Wydaje mi się, że Trybunał Konstytucyjny stał się zakładnikiem Andrzeja Rzeplińskiego" - stwierdził Czarnecki.

ol/rmf24.pl