Solidarna Polska zorganizowało spotkanie w słynny mateczniku Janusza Palikota- Biłgoraju. Ziobro i jego kompani chcą chyba pokazać, że będą opozycją dla pomysłów „kieszonkowego” Zapatero. Przy okazji były minister sprawiedliwości odniósł się do pomysłu PiS-u by wprowadzić w Polsce karę śmierci.  „Ziobro powiedział na spotkaniu w Biłgoraju, że osobiście jest zwolennikiem kary śmierci i że jeśli doszłoby w Sejmie do głosowania nad taką propozycją, to klub Solidarna Polska z pewnością w większości będzie za nią”- relacjonuje Gazeta Wyborcza. „Jednocześnie wiemy, że to głosowanie ma charakter wyłącznie symboliczny, ponieważ niestety, albo niektórzy powiedzą stety, ta kara nie jest możliwa dzisiaj do wprowadzenia w Polsce. I to trzeba uczciwie powiedzieć" – powiedział Ziobro.



Ziobro mówił, że lepiej, by w Sejmie zajmować się projektami, które są możliwe do realizacji. Dlatego - jak mówił - "niebawem nasz klub zgłosi projekt nowego kodeksu karnego zakładający karę bezwzględnego dożywocia. Ziobro zapowiedział, że klub Solidarna Polska chce takich zmian Kodeksu karnego, by realnie chronić Polaków przed "bezwzględnymi bandytami".



Po fatalnym pierwszym sondażu dla Solidarnej Polski, który dał jej tylko 3 % poparcia, grupa Ziobry zaczyna coraz wyraźniej uderzać w PiS. Wciąż krytyka partii Kaczyńskiego nie jest radykalna, co byłoby chyba dla nowego ugrupowania samobójczym ciosem, jednak polemika ziobrystów z PiS-em jest coraz wyraźniejsza. Słabe sondaże dla inicjatywy Ziobry nie są oczywiście zwiastunem porażki. Zbigniew Ziobro ze swoim cynicznym pijarowcem Jackiem Kurskim mają 4 lata na pokazanie, że Solidarna Polska jest lepszym „PiS-em”. Pierwsze sondaże PJN-u czy Polski Plus ( tak, tak było coś takiego) były wręcz entuzjastyczne. Wiemy jak to się skończyło. Jednak już w przypadku polemiki na temat kary śmierci widać, że Ziobro nie będzie budował swojego wizerunku jako bezwzględnego szeryfa z mitycznych westernów. Będzie on raczej umiarkowanym Sethem Bullockiem niż Wyanem Earpem. Jeżeli jednak Kaczyński okaże się  Alem  Swearengenem z tego pisowskiego „Deadwood” , to Ziobro może mieć problemy.    


Łukasz Adamski