26.03.19, 17:00

CUD! Święty Charbel zoperował jej nowotwór!

Może i Ciebie to spotka ! W Libanie miał miejsce cud. Kobieta posiadająca zmiany nowotworowe tętnic została zoperowana przez zmarłego dawno mnicha, wielkiego cudotwórcę kościoła maronickiego!

My w Polsce, może zbyt często pod wpływem „kultury oświeceniowej” myślimy o świętych jedynie jako o „wzorach życia”. Tymczasem oni realnie działają i my także możemy tego doświadczyć! Może także i tobie św. Charbel lub inny święty Kościoła Katolickiego zrobi operację na ciele ?

Kobieta opowiada swoją historię

Na oficjalnej stroni internetowej sanktuarium św. Charbela, które znajduje się w Annaya w Libanie, czytamy opowiadanie pewnej kobiety: „Nazywam się Nohad, jestem żoną Semaan el-Chamy, z Mezarib w Jbeil. Mam 55 lat. wychowałam dwanaścioro dzieci (siedmiu synów i pięć córek). Zachorowałam na ciężki paraliż nóg, ramion i ust. Z tego powodu 9 stycznia 1993 roku Dr. Joseph Chamy, kardiolog skierował mnie na oddział intensywnej terapii. Po wielu konsultacjach, badaniach rentgenowskich uznano, że moje porażenie  że porażenie jest spowodowane niedrożnością tętnic mózgowych i ich wewnętrznymi zmianami. Przypadłości tej nie da się wyleczyć, a jedynym ratunkiem dla mnie jest operacyjne wstawienie elementów z tworzywa sztucznego. Polecieli mi pójść do domu i oczekiwać na termin operacji, która miała mieć miejsce za trzy miesiące. Wówczas mój najstarszy syn Saad, udał się do Annaya i przyniósł mi poświęcony olej i ziemię z grobu Świętego Charbela. Kiedy moja córka rozsmarowała go  na moim ciele, czułam wówczas jak drży moja dłoń i stopa. Wyszłam ze szpitala po 9 dniach. W domu nie opuszczałam łóżka. Mój mąż pomagał mi dojść iść do łazienki, a moje dzieci dawały mi jedzenie i wodę przez słomkę. Tak spędziłam następne trzy dni po opuszczeniu szpitala. W tym czasie śniło mi się, że wchodzę po schodach w pustelni w Annaya wśród pielgrzymów, a podczas Mszy Św. Charbel dawał mi komunię.” Była to jakby mistyczna zapowiedź tego co miało stać się w najbliższym czasie i co w znaczący sposób wpłynie zarówno na życie kobiety jak i na wzrost kultu św Charbela.

Na prawdę została zoperowana !

Posłuchajmy dalej opowieści Chami: „Wówczas, o czwartej nocy, we czwartek 22 stycznia 1993, a także w piątek rano, cierpiałam na okropne bóle głowy i prawego boku. Zaczęłam modlić się do Matki Boskiej i św Charbela, mówiąc: "Co ja zawiniłam? Dlaczego to mnie się przytrafia? Cóż za grzech popełniłam, by zasłużyć na to wszystko? Wychowałam dwanaścioro dzieci, doznawałam wiele cierpienia, dużo się modliłam i byłam wytrwała. Ja ja jednak nie narzucam Tobie Boże swojej woli. Jeśli chcesz, możesz mnie uzdrowić, albo zabrać moją duszę. I możesz to uczynić kiedykolwiek chcesz. "Kobieta zatem powierzyła się opiece Pana Boga pięknymi słowami oddając się zupełnie w jego wolę. Nie doznała zawodu! Opowiada: „Kiedy Mój mąż i dzieci odeszły na trochę, aby odpocząć o godzinie 11 w nocy miałam sen: Widziałam oślepiające światło wypełniające mój pokój i dwóch mnichów zbliżających się do mojego łóżka; jeden z nich położył rękę na mojej szyi i powiedział: "Jestem tutaj, ciebie zoperować" Odwróciłam się, ale nie mogłam zobaczyć jego twarzy, ponieważ oślepiające światło wychodziło z jego ciała i oczu. I powiedziałam: "Ojcze, dlaczego chcesz wykonać operację? Podobno tylko to może mi pomóc" On odpowiedział: "Zrobię to. Jestem Charbel i przyszedłem właśnie po to." Wówczas spojrzałam na statuetkę Maryi Panny stojącą obok mojego łóżka i powiedziałam: "Dziewico Maryjo, proszę wstawiaj się w za mną. Jak mnisi zamierzają wykonać operację i zszywać nacięcie bez znieczulenia?" Kobieta  popatrzyła z ufnością na figurkę Maryi, stojącą między dwoma mnichami. Opowiada: „W tym momencie poczułam straszny ból, to św Charbel przecinał moją szyję. Kiedy skończył operację, drugi mnich podszedł do mnie trzymając poduszkę, pomógł mi usiąść prosto, układając ją za plecami i dał mi kubek wody który ustawiono obok mnie, wyjmując z niego słomkę. Włożył rękę pod głowę i powiedział mi: "Pij tę wodę". Powiedziałam do niego: "Ojcze, nie mogę pić bez słomki". Wówczas on odpowiedział "Przeprowadziliśmy operację, teraz możesz pić i chodzić"

Na prawdę została uzdrowiona !

W tym momencie obudziłam się i stwierdziłam, że połykam wodę normalnie, a ja sama siedziałam w ten sposób w jaki sposób w jaki mnisi kazali mi usiąść. Spojrzałam na figurkę Maryi która stała w tym samym miejscu co w wizji. Wtedy poczułam ból szyi której nieświadomie dotknęłam i zrozumiałam, że mogę używać poruszać moja nogą. Spontanicznie uklękłam przed figurką Maryi i portretem świętego Charbela, aby im podziękować. Potem poszłam do łazienki, spojrzałam w lustro i zobaczył dwa nacięcia na mojej szyi; jedno po lewej, a drugie po prawej stronie, z których każde miało około 12 cm. Była druga nad ranem, gdy sama poszłam do  pokoju mojego męża i zapaliłam światło. Mój mąż spojrzał na mnie i powiedział głośno: "Jak to, wstałaś sama? możesz upaść i zrobić sobie krzywdę! "Złapałam go za rękę i powiedziałam:" Nie martw się. Święty Charbel mnie zoperował. Mogę chodzić ... "

[koniec_strony] 

Wieść o cudzie niesie się po świecie

Następnego dnia rano, poszłam do sanktuarium św Charbela z moim synem i moim mężem, aby okazać wdzięczność św Charbelowi za jego cudowny czyn. Kiedy wróciłam do domu, wszyscy moi przyjaciele i krewni, którzy kiedyś odwiedzali mnie w chorobie, kiedy byli bardzo zaskoczeni widząc mnie zdrową. Następnie ponownie odwiedził mnie św Charbel który mi powiedział, abym dawała pielgrzymom swoje świadectwo o uzdrowieniu. Charbel zapewnił że zawsze jest w swojej pustelni i pragnie, abym do końca życia każdego 22 dnia miesiąca uczestniczyła we Mszy Świętej i odwiedzała go w jego pustelni. 

Kim był święty mnich Charbel który zoperował Nouhad Chami ?

 Wielu potwierdza, że ten mnich działa po śmierci jeszcze aktywniej niż za życia. Wysłuchuje zanoszonych do niego próśb i działa z nadzwyczajną skutecznością ! Był jednym z mnichów meronickich, duchowych synów św. Merona, który w czasach jeszcze starożytnych ukryli się w górach Libanu przed prześladowaniami. Przez wiele stuleci wykazywali się niezwykłą odwagą i wytrwałością w obranie wiary katolickiej przed prześladowaniami zarówno podczas wojen religijnych pomiędzy chrześcijanami, jak i otoczeni przez niejednokrotnie wrogo nastawionych muzułmanów. Przekazywali z pokolenia na pokolenie swoje obyczaje, język i liturgię.

Pielgrzymujmy do sanktuarium św Charbela, aby doznać cudu

To pragnienie tak wyraźnie okazane przez św Charbela stało się początkiem zwyczaju odwiedzania pustelni w Chabela przez tłumy wiernych. Już wcześniej osoba św Charbela otoczona była kultem, ale jego cześć znacznie wzrosła po owym cudzie uzdrowienia. Teraz pielgrzymuje tam nie tylko owa uzdrowiona kobieta, i wierni maronici, ale rzesze wiernych. Polacy także pielgrzymują do sanktuarium tak jak pielgrzymował syn uzdrowionej kobiety i też tak jak on mogą w nim otrzymać relikwie św Charbela. Mogą zobaczyć tę uzdrowioną kobietę i to przyczynia się do wzrostu ich wiary! Więcej o tych pielgrzymkach na stronie http://www.charbel.com.pl/

Uzdrawia też święty Maron i święta Rita

Dom uzdrowionej Nohad stał się miejscem modlitwy. Pozostaje ona stale także w wyjątkowym duchowym kontakcie ze św Charbelem, którego następną prośbą było odmawianie różańca w pierwszą sobotę miesiąca. W domu Nohad mają miejsce dalsze znaki, jak wydobywanie się oleju z wizerunku świętego Marona. Kobietę odwiedziła też duchowo święta Rita, która objaśniła, że mnichem, który w noc operacji napoił kobietę wodą był właśnie święty Maron. Jest to założyciel Kościoła Maronickiego. Mnich który stanął w obronie wiary katolickiej wobec prześladowań i który niegdyś wyprowadził wiernych, aby kultywowali prawowitą wiarę w trudno dostępnych górach Libanu.

Prawda przychodzi do nas z wschodu!

To co mają nam do zaoferowania kościoły wschodnie, katolickie, obrządków innych niż łacińskie, w tym także kościół maronicki, to żywa wiara w obcowanie świętych. My może zbyt często pod wpływem „kultury oświeceniowej” myślimy o świętych jako o przykładach życia. Tymczasem oni realnie działają i my także możemy tego doświadczyć!

Maria Patynowska

Na podstawie http://www.saintcharbel-annaya.com/http://www.charbel.com.pl/

TUTAJ film na którym pokazana jest uzdrowiona kobieta, na jej szyi widać rany, które niekiedy odnawiają się na pamiątkę tamtej cudownej operacji. 

Komentarze

andrzejhahn32019.03.27 17:15
i niech mi ktos powie ze poganski katolicyzm nie wypacza rozum
Janek2019.03.27 3:02
Po pierwsze to Bóg uzdrawia sam lub za ewentualnym wstawiennictwem świętego z którym się modlimy do Niego , a po drugie czasem sama wiara wystarczy do uzdrowienia: "Idź, twoja wiara cię uzdrowiła" A po trzecie "Słuchaj, Izraelu! Pan jest Bogiem naszym, Pan jedynie! Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej siły swojej." (V Mojż. 6,4-5).
andrzejhahn32019.03.27 17:17
to dlaczego wy poganscy sekciarze katoliccy korzystacie ze sluzby zdrowia blokujecie kolejki w szpitalach i u lekarzy ..........modlitwa powinna wam wystarczyc ...ale wy katole macie zryte berety
violencja2019.03.26 21:41
Dam świadectwo:)Sceptycy wyśmieją , nie uwierzą , wiem....Wiem , że nie dla każdego będą te słowa.Nie o to chodzi. Gdy nasz syn dojrzewał to strasznie zgłupiał, mieliśmy z nim 3 światy!!!!Oprócz trzech światów mieliśmy obawy , że może zostać menelem i skończyć żle.Rozmowy, modlitwy i inne metody nie skutkowały.Pewnego razu wykrzyczałam niemym krzykiem:"Ojcze Pio i Ojcze Charbelu dajcie mojemu synowi w pysk , potrząśnijcie nim". Po jakimś czasie syn został potrząśnięty przez szereg mocnych i czasem trudnych wydarzeń.ZMĄDRZAŁ , PRZEJRZAŁ. Po jeszcze innym czasie opowiedziałam synowi o mojej modlitwie za niego. :) Odpowiedż była taka: Dobrze , mamo zrobiłaś.
anonim2019.03.27 9:15
Dziękuję Ci za ten wpis !!!!!!
violencja2019.03.27 21:16
Nie dziękuj , czułam , że mam to napisać.Czasem też trzeba coś mocno Niebu wykrzyczeć , takim cichym , ale mocnym krzykiem. P.S.Św. Augustyn wielu łez przysporzył swej matce , był kobieciarzem i sekciarzem prowadził hedonistyczny tryb życia , a jednak nawrócił się !!!.
ProboszczUzdrawiaMinistrantomHemoroidy2019.03.26 18:09
Poprzeczka w kategorii "uzdrowieniowe kato-pierdy" codziennie idzie w górę. Na szczęście istnieje przestrzeń kosmiczna, więc spokojnie można czekać na kolejne rekordy. Z drugiej strony... O ile normalny człowiek po zobaczeniu i wysłuchaniu np. biskupa czy jakiegoś watykańskiego "prefekta kongregacji", ma poczucie obcowania z cwanym, cynicznym oszustem, któremu pambuk ewidentnie amputował przyzwoitość i uczciwość, to już napotkanie np. kordonu różańcowych jędz pod teatrem czy galerią sztuki wyraźnie daje do myślenia, że są ludzie, których nie stać na zwykłe leki, ale mają zoperowane mózgi. I jest ich na tyle sporo, że to musi być cud zbiorowego wysiłku pambuka, bozi i panjezuska.
KRZYSZTOF2019.03.26 18:27
A TY NIE MASZ CO ROBIC ,TYLKO SYCZYSZ?NIE PODOBA SIE ,TO IDZ SOBIE.
Jahu2019.03.26 21:23
szatanek pierdnął..i na tyle go stać
violencja2019.03.26 21:45
NIE OBRAŻAJ NASZYCH UCZUĆ RELIGIJNYCH!Nie wymawiaj Imion Świetych.Ja Ciebie nie obrażam , zatem nie obrażaj mnie i innych.Myślimy różnie , ale różnijmy się pięknie .Potrafisz?
Andrzej2019.03.27 9:16
Ty debilu, stworzyłeś się sam. Świat też się sam stworzył, kretynie. Grzechy przeciw Duchowi Świętemu nie będą odpuszczone.