Wczoraj minęło 27 lat od wybuchu w Czrnobylu. W tym czasie we wsi Hubarewicze, która dotkliwie ucierpiała z powodu wybuchu (silny opad promieniotwórczy) mieszkańcy uważają, że zdarzył się cud. "W niezwykły sposób zarasta rana na spiłowanej gałęzi starego wiązu w białoruskiej części strefy czarnobylskiej. Miejscowi mieszkańcy twierdzą, że jest to cud i że na drzewie ukazała się Matka Boska z dzieciątkiem".

Halina Chaciła, mieszkanka wsi, powiedziała niezależnej białoruskiej agencji prasowej BiełaPAN, że jej zdaniem to błogosławieństwo boskie i znak. - Chcę aby Matka Boska pozostała u nas jak najdłużej, aby pomogła chronić naszych ludzi, którzy ucierpieli od Czarnobyla".

Natomiast doktor Ihar Haranowicz z Białoruskiej Akademii Nauk, twierdzi, że wzór na drzewie to efekt zarastania rany na drzewie po spiłowaniu gałęzi. - To naturalny proces charakterystyczny dla wszystkich gatunków drzew i nie wiem co może być w tym cudownego.

Cud czy nie cud? Dla chrześcijan cudowne zjawiska na ziemi, pokazujące oblicze Matki Bożej są czymś co jest normalne. Wierzymy, że cuda się zdarzają, ale też wiemy, że wiele razy po prostu mieliśmy do czynienia z dziwnymi tylko zjawiskami przyrody.

sm/IAR