Zdaniem byłego prezydenta stan wojenny zrobił swoje, a dzisiejsi "spóźnieni bohaterowie" robią wszystko, aby takie podziały utrwalić i pogłębić. "To dlatego wyprowadzają ludzi na ulice, żeby wmawiać, że ciągle trzeba walczyć o niepodległość, że dzisiejszy rząd jest jeszcze gorszy od WRON-y. I to tylko dlatego, że nie mają innego pomysłu na politykę, nie mają programów na czas demokracji" - przekonuje Wałęsa.
Zdaniem byłego prezydenta dziś rocznice, takie jak 13 grudnia, powinny łączyć, a każdy z nurtu wolnościowego i solidarnościowego, a także "nawróceni na demokrację" mają prawo w demokracji wspominać tamten czas i czcić ofiary. "Widać jednak, że to jedna formacja próbuje takie rocznice przejmować, aby nadrobić swoje historyczne braki bohaterstwem w innych już czasach. Dziś czują się największymi patriotami. A ci wszyscy, którzy w nocy zabierani byli od rodzin w nieznane, byli wywożeni i internowani, dowiadują się od Kaczyńskiego, że oni mieli lepiej od niego, że to on naprawdę walczył, siedząc cicho w domu, jak mysz pod miotłą. I takim właśnie ludziom oddajemy tamten czas, naszą walkę, pamięć i historię. To za chwile będą ich rocznice i ich walka" - grzmi laureat pokojowej Nagrody Nobla.
Zdaniem Wałęsy organizatorzy dzisiejszego marszu nie zatrzymają się, bo "swoje historyczne kompleksy będą nadal leczyć manipulacją, dzieleniem i prowokacjami, kontynuując tragiczne dziedzictwo stanu wojennego". "Chętnie wykorzystają kryzysy ekonomiczne, biedę, zwykłe ludzkie problemy, aby toczyć swoją walkę. Historia uczy, że takie festiwale nienawiści i propaganda dzielenia doprowadzały do nieszczęść. Jeśli dziś nie zwycięży rozsądek i mądrość Polaków, jeśli te grupy się nie opamiętają, tragiczne lekcje przyjdzie nam powtórzyć" - puentuje publicysta wp.pl
AM
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ WYWIAD Z JANEM DZIEDZICZAKIEM (PIS), KTÓRY SKOMENTOWAŁ SŁOWA LECHA WAŁĘSY!
