Co by było gdyby Polański nie był reżyserem a księdzem? - zdjęcie
22.09.15, 18:59fot. YouTube

Co by było gdyby Polański nie był reżyserem a księdzem?

10

 

Roman Polański stawił się przed krakowskim Sądem Okręgowym, gdzie rozpoczęło się kolejne posiedzenie w sprawie stwierdzenia dopuszczalności ekstradycji reżysera do USA. Obrońcy reżysera mają zamiar złożyć kolejne wnioski dowodowe.

„Biedy” ten Roman Polański. Całe życie wokół jednej sprawy. Skazać czy nie, winny czy nie? Powinien siedzieć czy nie? itd. Gdyby był księdzem sprawa byłaby znacznie prostsza. Dawno by go pozbawili wszystkich praw i wsadzili do więzienia na długie lata. No ale księdzem nie jest więc sprawa się ciągnie.  "Obrona zamierza złożyć wnioski o zaliczenie w poczet materiału dowodowego dokumentów, w tym ze sporządzonego osobiście na potrzeby tego postępowania, oświadczenia prok. Roberta Gunsona" - powiedział PAP przed posiedzeniem mec. Jan Olszewski. Jak wyjaśnił, uczestniczący w postępowaniu sądowym w USA prok. Gunson potwierdza w oświadczeniu autentyczność dokumentów, przedłożonych już przez obronę sądowi, świadczących m.in. o zawarciu ugody sądowej z Polańskim.

Ekstradycji Polańskiego domagają się Stany Zjednoczone. W 1977 r. reżyser został uznany przez sąd w Los Angeles za winnego uprawiania seksu z nieletnią. Przed ogłoszeniem wyroku opuścił USA, obawiając się, że sędzia nie dotrzyma warunków zawartej z nim wtedy ugody. Obrońcy Polańskiego - adwokaci Jan Olszewski i Jerzy Stachowicz – chcą przed sądem wykazać, że wniosek o ekstradycję jest bezzasadny z powodu zawarcia ugody przed sądem amerykańskim i odbyciu kary przez poszukiwanego. W 1977 r. Polańskiemu zarzucono sześć przestępstw, w tym gwałt na osobie pod wpływem narkotyków i molestowanie nieletniej. Jak informowali obrońcy, na mocy zawartej ze stronami ugody Polański przyznał się do uprawiania seksu z nieletnią, a prokuratura wycofała pozostałe zarzuty. W ramach uzgodnionej kary reżyser dobrowolnie stawił się do zakładu karnego i spędził tam 42 dni na tzw. obserwacji diagnostycznej, która maksymalnie może trwać 90 dni. Po tym okresie został zwolniony przez władze więzienne, według których jego dalszy pobyt w więzieniu nie był wskazany. Jednak przed ogłoszeniem wyroku reżyser opuścił USA, obawiając się, że sędzia nie dotrzyma warunków zawartej ugody.

O tych okolicznościach mówi m.in. film dokumentalny "Roman Polański. Ścigany i pożądany" Mariny Zenovich z 2008 r. Na wniosek obrony sąd zaliczył film w poczet materiału dowodowego i zapoznał się z nim podczas ostatniego posiedzenia. Wniosek USA o ekstradycję Polańskiego trafił do Polski na początku 2015 r. Wcześniej - w październiku 2014 r. - władze USA wystąpiły o aresztowanie Polańskiego do czasu złożenia formalnego wniosku o ekstradycję. Krakowska prokuratura, do której przekazano sprawę, uznała, że nie jest to konieczne. Przesłuchanie Polańskiego w prokuraturze odbyło się 14 stycznia. Polański powiedział po nim mediom, że poddał się procedurze ekstradycyjnej i że ma zaufanie do polskiego wymiaru sprawiedliwości. 20 stycznia prokuratura skierowała do sądu formalny wniosek o stwierdzenie dopuszczalności ekstradycji. Wskazała w nim, że z umowy ekstradycyjnej zawartej między Polską a USA wynika, że można wydać obywatela polskiego do USA – także w przypadku przedawnienia ścigania w Polsce, gdy w USA okres przedawnienia nie upłynął. Prokuratura podkreślała jednocześnie, że zajmuje stanowisko "jedynie w odniesieniu do przesłanek formalnych". Jeżeli sąd uzna, że ekstradycja jest niedopuszczalna, decyzja będzie ostateczna. Jeśli zgodę wyrazi, ostateczne zdanie należeć będzie do ministra sprawiedliwości. Polański złożył wyjaśnienia na pierwszym posiedzeniu sądu 25 lutego.

<<< JEST CI ŹLE W ŻYCIU. OTO RECEPTA NA KRYZYS! PRZECZYTAJ KONIECZNIE >>>

Na kolejnym posiedzeniu 9 kwietnia sąd postanowił m.in. zwrócić się do USA o dokumenty dotyczące postępowania przeciw reżyserowi w USA, jego pobytu w zakładzie karnym w Chino w Kalifornii i wniosku ekstradycyjnego do Szwajcarii, zakreślając termin odpowiedzi do 3 miesięcy. O odpowiednie dokumenty dotyczące postępowania ekstradycyjnego sąd wystąpił także do Szwajcarii. Dokumenty wpłynęły w zakreślonym terminie. Na posiedzeniu w maju sąd obejrzał film Zenovich. Polański, który ma polskie i francuskie obywatelstwo, w 2009 r. został zatrzymany na lotnisku w Zurychu na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania. Po trzymiesięcznym pobycie w areszcie i siedmiomiesięcznym areszcie domowym został uwolniony. Władze Szwajcarii zdecydowały, że nie wydadzą go USA, ponieważ "nie można wykluczyć z całkowitą pewnością błędu we wniosku ekstradycyjnym USA".

Po aresztowaniu Polańskiego w Szwajcarii pokrzywdzona Samantha Geimer (poprzednio Gailey) wezwała sąd apelacyjny w Kalifornii, by umorzył sprawę karną przeciwko Polańskiemu, ale sąd odrzucił zarówno jej wniosek o umorzenie sprawy, jak i późniejszy wniosek obrońców - o zaoczny proces. W toku szwajcarskiego postępowania ekstradycyjnego Polański opublikował na portalu internetowym artykuł "Nie mogę dłużej milczeć", w którym stwierdził, że "żądanie od szwajcarskich władz ekstradycji jest oparte na fałszu". Wskazał, że 33 lata temu został uznany za winnego, ale 42 dni, które spędził w 1977 roku w więzieniu Chino w Kalifornii, miały być uznane za pełen wyrok. "Kiedy wyszedłem z więzienia, sędzia zmienił zdanie i uznał, że czas, jaki w nim spędziłem nie wystarczy za pełen wyrok, i to usprawiedliwia mój wyjazd z USA" - napisał reżyser

Źródło: stefczyk.info

TW

Komentarze (10):

anonim2015.09.22 19:08
Zostaby wysłany do innej parafii albo do Watykanu.
anonim2015.09.22 19:37
Zostalby biskupem, sorry, arcybiskupem i pouczalby nas, jak zyc przyzwoicie i moralnie.
anonim2015.09.22 20:25
a co by bylo gdyby Polanski byl Judaszem tez by sie powiesil.? - glupie pytanie. Jest Polanski i jako Polanski nabroil ,jego moralnosc jest taka sama jak kazdego Zyda.
anonim2015.09.22 20:56
Sorry ale reżyser nie odmienia miłości przez wszystkie przypadki, nie jest najbliższym po papieżu pośrednikiem z Bogiem, którego nazywa sie synonimicznie Miłością. Ksiądz nim jest. Widze sporą różnice, wy nie?
anonim2015.09.22 21:41
Nasze sądownictwo ma szanse się zrehabilitować wydając Polańskiego.
anonim2015.09.23 5:50
Przecież cały ten proces przeciwko "romkowi" to jawny polski antysemityzm ! Dziwię sie że jeszcze w tej sprawie nie zabrał głosu pan technik-fizyk Gross. :-)
anonim2015.09.23 6:14
Nie dość, że Żyd to jeszce ksiądz- pedofil. Tylko się cieszy. Nie dość, że Żyd to jeszce ksiądz; można PO Nim "jechać" do bulu!
anonim2015.09.23 6:15
....i nie będę oskarżony o antysemityzm......
anonim2015.09.23 10:39
Byłby jeszcze lepiej kryty , przenieśli by go do innej parafi albo awansowali na biskupa
anonim2015.09.25 4:51
" bydło w sutannach dupcy nieetnich chłopców wykorzystując do tego BOga. Taka jest różnica.".. a Benect Kohen narodowości nieznanej, opisuje jak "dupcyć" dzieci w przedszkolu. Różnica kolosalna.