W piątek będzie pogrzeb Anny Walentynowicz? Dlaczego należy w nim uczestniczyć?

 

- Dlatego, że to będzie jej pogrzeb. Prawdziwy. 2,5 roku temu przemawialiśmy nad jej grobem, Wojciech Wencel napisał wiersz, że leży ona w grobie na Srebrzysku. To wszystko okazało się jednak w jakiś sensie nie prawdą bo jej w tym grobie nie było. To, co się wydarzy pojutrze jest powrotem do kwietnia 2010 r. Po raz pierwszy chowamy naprawdę Annę Walentynowicz, ofiarę katastrofy smoleńskiej. To jest powód aby przyjechać w piątek do Gdańska.

 

Była to również wielka postać historyczna.

 

- Tak, wielka postać historyczna. To przecież od niej zaczął się Sierpień'80. Była sumieniem tego antykomunistycznego ruchu. Była naszą marką międzynarodową. Prawdziwą, a nie fałszywą. Docenianą częściej na Zachodzie niż w Polsce. To jej prezydent Bush wręczył wysokie odznaczenie amerykańskie. Po tym jak otrzymała od prezydenta Lecha Kaczyńskiego najwyższe odznaczenie państwowe Order Orła Białego została przez państwo publicznie doceniona. Wcześniej była niestety osobą wielokrotnie poniewieraną. Opisywałem jak jeszcze w 2008 r. zamykano przed nią drzwi domów kultury uniemożliwiając spotkania z młodzieżą, a Rada Miasta Warszawy odmówiła uznania jej za Honorowego Obywatela Miasta Warszawy. Trzeba o tym także pamiętać. Może to nie jest przypadek, że cała pomyłka z zamianą ciał dotyczy właśnie Anny Walentynowicz. Teraz ci, którzy ją upokarzali mają szansę powiedzieć nad jej grobem słowo: przepraszam.

 

Myśli pan, że to słowo padnie z ust obecnej władzy?

 

- To słowo powinno zawsze coś znaczyć. Pozostawiam to w sumieniu tych, którzy panią Anię przez długie, długie lata zwalczali również metodami administracyjnymi. Był ładny moment kiedy nad jej trumną stał Donald Tusk i powiedział: - „Pani była matką Solidarności”. To był taki przełom, że nawet on uznał, że Solidarność miała jedną matkę. Dopiero później dokonała się operacja, którą określić można mianem podmiany. Po sierpniu 2010 r. państwo na dużą skalę zaczęło organizować akcję, że Annę Walentynowicz ma zastąpić Henryka Krzywonos. Jednak tego jak on określił Annę Walentynowicz powinni się trzymać jego koledzy trzymać i być konsekwentni. Jej ofiara w ostatnich dniach budzi również głęboką refleksję.

 

Rozmawiał Jarosław Wróblewski

 

W najbliższy piątek o godzinie 12.00 w Kolegiacie Gdańskiej pw. Serca Jezusowego w Gdańsku Wrzeszczu przy ul. ks. J. Zator-Przytockiego 3 zostanie odprawiona Msza św. w intencji p. Anny Walentynowicz. O godzinie 13.30 trumna zostanie wystawiona w kaplicy cmentarnej na gdańskim Srebrzysku, a pół godziny później zostanie złożona do grobu.