Cejrowski o ,,PiSlamizacji'': Ja się szantażowi nie poddam i PiS będę krytykować - zdjęcie
23.10.18, 11:20

Cejrowski o ,,PiSlamizacji'': Ja się szantażowi nie poddam i PiS będę krytykować

Wojciech Cejrowski deklaruje, że nie czuje się niczym zobowiązany wobec PiS. Uważa jednak, że partia Jarosława Kaczyńskiego jest lepsza od Platformy Obywatelskiej i innych formacji lewicowych - SLD czy PSL. Jak stwierdza jednak, jest lojalny wobec Polski, a nie wobec polityków.

,,Nie należę do PiS, nie popieram socjalizmu i nie mam zobowiązań wobec żadnej partii. Wobec PiS też nie czuję się NICZYM zobowiązany. Moje zobowiązanie dotyczy Ojczyzny, a nie partii. Mój głos na PiS nie oznacza poparcia dla PiS, a jedynie odbieranie głosu gorszym'' - napisał Cejrowski na facebooku.

,,PiSlamizację uważam za największe z obecnych zagrożeń. Gdyby PiS mówił o tej sprawie uczciwie, wówczas pewnie wynik wyborczy mieliby lepszy. Postanowili milczeć, jak groby'' - dodał następnie. Pod ,,PiSlamizacją'' Cejrowski rozumie prawdopodobnie proceder przydzielania osobom z krajów islamskich pozwoleń na pracę w Polsce.

Rzeczywiście, imigracja obcych kulturowo przybyszów jest narastającym problemem. W Warszawie imigranci z krajów islamskich są silnie obecni. Wystarczy przejść się choćby al. Jana Pawła II.

Cejrowski uważa przy tym, że jego krytyczne wypowiedzi nie wpłynęły na wynik PiS w wyborach.

,,Nie sądzę by moje wypowiedzi przyczyniły się do ich porażki. Tak, jak prezydent Duda nie podziękował mi za film "Nie wybierajcie śmieci" (bo nie ma za co), tak teraz proszę mi nie "dziękować" za porażkę PiSu. Poza tym... to nie jest porażka. To jest aktualny układ sił partyjnych w terenie. Nie moja wina, że PiS nie ma kadry, ani odpowiednich ludzi do prowadzenia kampanii lokalnych'' - napisał.

Uznał też, że nie można się poddawać szantażowi: nie krytykować, bo wygra lewica. ,,PiS oszukuje nas z wyborów na wybory w sprawach kluczowych jak aborcja, islamizacja, podatki. Z jakiej racji mamy się poddawać szantażowi "przed wyborami morda w kubeł, bo wygrają gorsi" ? Skoro my posłusznie chodzimy do wyborów bez względu na to ile razy nas zrobili w konia, to oni nie mają żadnego powodu, by dotrzymywać obietnic. Sami ich uczymy, że jesteśmy frajerami, którym można obiecywać, a potem olać'' - stwierdził.

I dodał na koniec: ,,Tak - PiS jest lepszy od PO, ale "lepszy" nie oznacza "dobry". Tak - wolałbym, żeby PO/SLD/PSL/etc przegrały z kretesem, ale to nie oznacza bezwarunkowego poparcia dla PiS. Jestem bezpartyjnym patriotą. I nie mam zamiaru się nigdzie zapisywać. Moja przynależność i lojalność to Polska. Amen''.

mod/facebook