- Dziś okazało się, że orędzie to było oszustwem, a PiS - jak zwykle - potrafi wszystko zepsuć. W ubiegłym tygodniu padły słowa Joachima Brudzińskiego o "ruskiej trumnie" oraz Kaczyńskiego o "niejasnej" roli premiera Władimira Putina. Te słowa są nie tylko bezpodstawne - są obrzydliwe i nikczemne. Żaden Polak nie może w tej sprawie milczeć. Za moich rodaków, w imieniu na razie tylko własnym, przepraszam Was, bracia Rosjanie”- pisze Romanowski.
Prof. Andrzej Romanowski należał do władz Ruchu Obywatelskiego Akcji Demokratycznej, Unii Demokratycznej i Unii Wolności. W 1995 r. wszedł w skład prezydium Regionalnej Unii Wolności w Krakowie.
Gdy w 2008 r. został wyemitowany film "Trzech kumpli", w którym ostatecznie zdemaskowano redaktora „GW” Lesława Maleszkę, groźnego agenta Służby Bezpieczeństwa w najbliższym otoczeniu Stanisława Pyjasa, prof. Romanowski napisał felieton pt. "Zlikwidujmy IPN!", który ukazał się na łamach „Gazety”. Według prof. IPN niszczy największą zdobycz narodu w XX wieku: demokratyczne państwo prawa i dokonuje destrukcji oraz deprawacji nauk prawnych i historycznych.
Autor listu był również zagorzałym przeciwnikiem pochowania Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu. - Otwieranie Wawelu dla Lecha Kaczyńskiego stanowi [...'/> precedens - i to precedens groźny – pisał w lewicowym tygodniku „Przegląd”. Jego pierwszy protest ukazał się 13 kwietnia, gdy dopiero organizowały się „obywatelskie” protesty przeciwko pochowaniu prezydenckiej pary na Wawelu. Świadczy o tym wpis na stronie internetowej portalu „Wolność i Kapitalizm” zamieszczony 13 kwietnia o godzinie 23:28., gdzie zacytowano wypowiedź prof. Romanowskiego, który powiedział: „Kategorycznie nie na Wawel”.
Romanowski wsławił się również obroną czci generała Jaruzelskiego. W innym liście do „GW” pisał, że w dniu obchodów 11 listopada miejsce gen. Wojciecha Jaruzelskiego powinno być obok prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego.
Ł.A/Niezalezna.pl/Gazeta.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

