Bp Grzegorz Kaszak przewodniczył Mszy świętej w bazylice katedralnej w Sosnowcu w intencji rodzin i małżeństw z okazji przypadającej wczoraj Niedzieli Świętej Rodziny. Hierarcha odniósł się do współczesnych problemów rodziny, wskazując na druzgoczące skutki pozbawienia dzieci i młodzieży oparcia w Bogu.
- „Wszyscy mówią co trzeba zrobić: rozmawiać z dziećmi i pomagać w rozwoju. W artykułach, które czytałem nie widziałem natomiast, żeby ktoś wspomniał o znaczeniu życia religijnego dzieci i młodzieży. Wyrzuciliśmy Pan Boga z serca dzieci i młodzieży”
- mówił biskup sosnowiecki.
- „Przeczytajcie świadectwa tych, którzy przeżyli obóz koncentracyjny. Są świadectwa ludzi, którzy mówią: Gdyby nie Pan Bóg i modlitwa, to nie wiem, co bym z sobą zrobił. Co zrobiliśmy z wiarą dzieci? Wyrzuciliśmy wiarę z życia dzieci”
- dodawał.
Hierarcha wskazywał na dramatyczne tego konsekwencje. Zwracał uwagę na pełne oddziały psychiatrii dziecięcej. Mówił o pladze depresji wśród dzieci i coraz liczniejszych samobójstwach. Zaznaczył, że wiara i Bóg są zawsze wzmocnieniem w trudnościach. Tego wzmocnienia brakuje dziś dzieciom i młodzieży, co dostrzegamy zwłaszcza w trudnym czasie pandemii.
kak/KAI
